http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przedwczesne pożegnanie z Sikorą

łj
2010-03-22, ostatnia aktualizacja 2010-03-22 17:43

Tomasz Sikora nie pojedzie do syberyjskiego Chanty Mansijska na ostatnie w tym sezonie zawody Pucharu Świata. Polak, który po nieudanych igrzyskach olimpijskich w Vancouver zaliczył jeszcze gorsze występy w Kontiolahti i w Oslo, wrócił już do kraju

18 lutego. Tomasz Sikora podczas biegu na 20 km.
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
18 lutego. Tomasz Sikora podczas biegu na 20 km.
ZOBACZ TAKŻE
>> Czesi ważą piwo dla psów

- W ostatnich biegach chcę zmazać plamę z igrzysk. Na pocieszenie po Vancouver chcę skończyć sezon w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - mówił Sikora przed zawodami w Kontiolahti. W Finlandii było jednak źle. A w Norwegii - jeszcze gorzej.

W Kontiolahti Sikora był 19. w sprincie i 11. w biegu pościgowym. W mieszanej sztafecie zaliczył wpadkę. Po biegach Agnieszki Cyl i Weroniki Nowakowskiej polski zespół był trzeci. Szanse na dobry występ zaprzepaścił właśnie Sikora, któremu posłuszeństwa odmówił karabin. Polak musiał zejść z trasy, bo w broni urwał się pasek, a zapasowej nie było. Do ostatecznego pożegnania się z tym sezonem Sikora dojrzał po kilku dniach.

42. pozycja w sprincie w Oslo pokazała dobitnie, że wielkich rzeczy Polak w najbliższym czasie nie dokona. Wystartował jeszcze w biegu masowym na 15 km. Zaliczył cztery pudła, do zwycięzcy - Iwana Czerezowa z Rosji - stracił ponad dwie minuty, a na metę dotarł na 17. miejscu w gronie 30 startujących.

To przelało czarę goryczy. Przed dwoma ostatnimi biegami, które w weekend zostaną rozegrane w Chanty Mansijsku, Sikora zajmuje dopiero 17. pozycję w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata z 421 punktami na koncie. Widoków na czołową dziesiątkę nie ma, nie czuje się najlepiej, dlatego postanowił odpuścić.

Czy wicemistrz olimpijski, mistrz i wicemistrz świata zbierze siły, by do walki z najlepszymi wrócić w kolejnym sezonie? - Decyzji jeszcze nie podjąłem. Zastanowię się, ale nie wykluczam nawet startu na igrzyskach olimpijskich w Soczi w 2014 roku - twierdzi.

Wszystko wskazuje na to, że jeśli Sikora zdecyduje się kontynuować karierę, nie będzie mu już towarzyszył trener Roman Bondaruk. - Nie widzę w Polsce szkoleniowca, który ma tak duże doświadczenie jak on. Jeśli Związek nie przedłuży z nim umowy, trzeba będzie rozejrzeć się za kimś spoza kraju. Ale to już sprawa zarządu - ocenia Sikora.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów