>>
Jak zlokalizować kota - czytaj na Cafe AnimalIm bliżej powstania w Polsce pierwszej elektrowni atomowej (według planów rządu stanie ona prawdopodobnie w 2020 r.), tym więcej osób ma pozytywne nastawienie do energii jądrowej. Wzrost entuzjazmu widoczny jest w najnowszym raporcie Eurobarometru o stosunku Europejczyków do energii atomowej (pt. "Europeans and nuclear safety"). Według opublikowanego właśnie badania (z jesieni 2009 r.), Polacy mają większe zaufanie do technologii nuklearnej niż średnia europejska.
Uważają m.in., że:
- Energia jądrowa może być wytwarzana w bezpieczny sposób - 64 proc. odpowiedzi na "tak", wobec 59 proc. średniej w Europie.
- Korzyści z energii atomowej przeważają nad ryzykiem - 38 proc. odpowiedzi pozytywnych, średnia unijna to 35 proc. Liczba Polaków przekonanych o przewadze korzyści z atomu nad ryzykiem rośnie szybciej niż Europejczyków ogółem. W ciągu ostatnich czterech lat takich osób przybyło w Polsce o 12 proc., a w Unii o tylko o 2 proc.
Eurobarometr zadał jeszcze bardziej szczegółowe pytanie: Osobiście, biorąc pod uwagę całą twoją wiedzę i myśląc o sobie i twojej rodzinie, czy postrzegasz energię atomową bardziej jako korzyść (45 proc. Polaków na "tak"), czy bardziej jako ryzyko (41 proc.).
- Energia atomowa pomaga ograniczać zmiany klimatu - 54 proc. pozytywnych odpowiedzi, średnia unijna to 46 proc.
- Elektrownie atomowe uniezależniają kraj od importu gazu i ropy - 69 proc. odpowiedzi na "tak", o 1 proc. więcej niż średnia unijna.
Co ciekawe, mimo dużego poparcia, brakuje nam rzetelnej informacji o technologii atomowej - aż 78 proc. Polaków uważa, że nikt nie dostarcza im wiedzy na ten temat. To zresztą nie tylko nasz problem - z raportu wynika, że dobrej kampanii informacyjnej nie ma w całej Unii - jedynie co czwarty Europejczyk czuje się dobrze zorientowany w tym temacie.
Poza tym raport ujawnił brak zaufania do państwa - chociaż popieramy atomówki, to mało kto z nas wierzy (tylko 38 proc. ), że rząd zapewni bezpieczeństwo przy rozwoju tej technologii (średnia unijna to aż 51 proc. zaufania).
Za energią atomową najmocniej opowiadają się Węgrzy, Finowie, Słowacy i Szwedzi - ok. 80 proc. społeczeństwa wierzy, że to bezpieczna technologia, i ufa, że wewnętrzne przepisy minimalizują ryzyko. Do największych sceptyków należą Grecy, Austriacy i Cypryjczycy - tam ponad 75-80 proc. widzi w atomie więcej zagrożeń niż zysków.
Atom na polskie kompleksyZ socjologiem Adamem Ostolskim z "Krytyki Politycznej", wykładowcą Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, rozmawia Anita KarwowskaPolacy są w czołówce Europejczyków popierających rozwój energii atomowej. Skąd ten entuzjazm?- Badanie Eurobarometru pokazuje, że energia atomowa cieszy się największym poparciem w krajach postkomunistycznych. Aż sześć spośród ośmiu krajów, w których za rozwojem energetyki jądrowej opowiedziało się najwięcej respondentów (25-30 proc.), to kraje naszego regionu. Mogą za tym stać dwie przyczyny: obawa przed zależnością energetyczną od Rosji oraz odczuwany przez mieszkańców kompleks cywilizacyjnego zapóźnienia wobec Zachodu.
Zaskakuje też tempo wzrostu akceptacji dla atomu - w ciągu czterech lat 12 proc. Polaków nabrało przekonania, że ten rodzaj energii niesie więcej korzyści niż zagrożeń. To rekord na skalę Europy. - Z tych samych badań dowiadujemy się, że przeciwników atomu przybywa tam, gdzie toczy się debata na ten temat - w Niemczech, we Francji, w Hiszpanii. Tymcza sem w Polsce energetyka jądrowa jest przedmiotem ponadpartyjnego konsensusu: za budową elektrowni opowiada się i PO, i PiS.
Brakuje politycznego kontekstu dla poważnej debaty, w której ludzie mogliby poznać wszystkie argumenty za i przeciw.
Mimo pozytywnego nastawienia mało ufamy instytucjom odpowiedzialnym za zapewnienie bezpieczeństwa w tej dziedzinie.- W całym raporcie najciekawsza wydaje się właśnie różnica między liczbą tych, którzy uważają, że bezpieczne wytwarzanie energii atomowej jest w ogóle możliwe (w Polsce to 64 proc.), a liczbą tych, którzy wierzą, że polskie instytucje są wstanie zapewnić takie bezpieczeństwo (38 proc.).
Szwedzi i Czesi wierzą, że ener gia atomowa może być bezpieczna (odpowiednio 75 i 74 proc.), Francuzi i Niemcy są bardziej sceptyczni (odpowiednio 53 i 51 proc.), ale jedni i drudzy ufają, że ich rządy robią w sprawie bezpieczeństwa wszystko, co jest możliwe. Aż 26 proc. polskich respondentów wierzy, że bezpieczne wytwarzanie energii atomowej jest możliwe, ale nie w Polsce. Równie niski poziom zaufania do własnego państwa od notowano w tym badaniu jedynie w Rumunii.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl