Po wielomiesięcznej harówce w końcu nadchodzi ten wytęskniony dzień - jutro zaczynasz wakacyjny urlop. Uśmiechnięty zabierasz się już do wyjścia z biura, przybijasz piątkę z kumplami, szef życzy ci dobrego wypoczynku, na odchodne rzuca: "Tylko na wszelki wypadek bądź pod komórką". Kiedy jesteś przezorny, możesz odpowiedzieć: tam nie ma zasięgu.
Jest lista miejsc poza zasięgiemW Boroszewie k. Gdańska czeka na ciebie świetnie wyposażona stajnia ze szkółką jeździecką. W Zajezierzu obok Inowrocławia możesz byczyć się w jednym z wielu tamtejszych gospodarstw agroturystycznych. W Boćkach niedaleko Bielska Podlaskiego nad brzegiem rzeki Nurzec są: zabytkowa mykwa (łaźnia żydowska) i cerkiew. W Santocznie k. Kłodawy ruszysz na spływ kajakowy i do woli pośmigasz na rowerze (mnóstwo tam ścieżek rowerowych). Nigdzie nie zobaczysz tylu perkozów, czapli i różnych gatunków kaczek, co w Rudej, położonej nad zacisznym jeziorem Roś zamykającym Szlak Wielkich Jezior Mazurskich. Za to w Działoszynie pod Łodzią możesz obejrzeć zabytkową drewnianą elektrownię wodną, a w Młocicach k. Oławy 13 drzew będących pomnikami przyrody (trzy dęby, sześć jesionów i cztery lipy).
Wszystkie te miejscowości znalazły się na oficjalnej liście "białych plam" łączności komórkowej (nie dociera tam żaden operator), którą przygotowali eksperci z Urzędu Komunikacji Elektronicznej, by zweryfikować zasięg komórek w kraju. - Czasami mieszkańców Rudy trochę to denerwuje. Muszą jeździć kilka kilometrów za wieś, żeby wysłać SMS-a. Ale turystów mamy coraz więcej, a warszawiacy zaczynają już kupować tu działki - cieszy się Wojciech Stępniak, zastępca burmistrza Białej Piskiej, na której terenie leży 100-osobowa wieś Ruda. Według niego dzikość Rudej działa na nich jak magnes. - Miastowi, jadąc na urlop do znanego kurortu, spadają z deszczu pod rynnę, bo tam w wakacje tłok i zgiełk. Co się dziwić, że ludzie chcą w spokoju odpocząć. A tu nie dość, że nie ma zasięgu, to jeszcze na każdej zagrodzie zobaczą po 2-3 bocianie gniazda. Gdzie indziej coś takiego dostaną? - pyta.
Nie chcą zasięgu Coraz więcej gospodarstw agroturystycznych kłopoty z komórkowym zasięgiem zaczyna traktować jak turystyczny atut. - Pobyt w naszym ośrodku zapewni ci ucieczkę od codzienności, brak zasięgu telefonii komórkowej gwarantowany - reklamuje się na swojej stronie internetowej dom wypoczynkowy "Szczelinka" we wsi Pasterka, będący świetną bazą wypadową, dla traperów chcących powłóczyć się po Górach Stołowych (wieś Pasterka jest na liście UKE). - Kiedyś, zanim ludzie rezerwowali u nas miejsca - dzwonili i pytali, czy jest zasięg. Dziś dzwonią, by się upewniać, że go na pewno nie ma - mówi Aleksandra Gałecka, która prowadzi "Szczelinkę". Kto przyjeżdża? - Są rodzice z dziećmi, studenci, single. Do nocy grają na gitarach, rozmawiają. Nie ma obaw, że spokój zakłóci dźwięk czyjejś komórka. Nie interesuje mnie przed kim uciekają - przed szefem, rodzicami, a może małżonkiem. Kiedy koniecznie chcą zadzwonić z komórki, albo sprawdzić pocztę głosową wchodzą na pobliskie szczyty. Ale kiedy ktoś z przyzwyczajenia nerwowo spogląda na komórkę - mamy sporo śmiechu - mówi.
Ale po co od razu brak zasięgu? Przecież można wyłączyć komórkę i jest spokój? - To nie takie proste. Jeden z naszych gości powiedział mi kiedyś, że nawet jak się wyłączy to jednak kusi, by włączyć. To może stać się natręctwem. A po co bić się z myślami - włączyć, czy nie - jeśli można mieć spokój? Poza tym naszym gościom nie chodzi tylko o ich komórkę. Chcą, żeby i inne nie przerywały ciszy, po którą tu przyjechali - kontynuuje.
Ale jeśli chcesz spędzić urlop poza zasięgiem - spiesz się. - Już dziś miejsca, w których nie ma zasięgu należą do rzadkości. W naszym zestawieniu "białych plam" są dziś tylko 124 miejscowości. Z roku na rok będzie ich coraz mniej, bo operatorzy inwestują w nowe nadajniki - mówi Piotr Dziubak, rzecznik UKE. Listę miejscowości, w których nie ma zasięgu znajdziesz na
stronach UKE (załączniki na dole strony) lub wpisując w wyszukiwarkę
Google "Zestawienie białych plam".