Deweloper, który stara się o pozwolenie na budowę osiedla, musi uwzględnić w projekcie miejsce na plac zabaw (na podstawie rozporządzenie ministra infrastruktury z kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych). Ale to od niego zależy, ile przeznaczy na niego miejsca i czy stworzy dzieciakom Disneyland. - Kupując mieszkanie, trzeba się zastanowić nad usytuowaniem takiego miejsca. Jedni klienci chcą mieć plac w zasięgu wzroku, pod oknami. Drudzy boją się hałasu, więc kupują
mieszkania skierowane na inną stronę - mówi Ewelina Juroszek z firmy deweloperskiej Atal. Z reguły im większy metraż, tym większy plac zabaw na osiedlu. Zazwyczaj liczy od 130 do 240 m kw. - W inwestycji na Woli (skrzyżowanie ulic Ordona i Wschowskiej) przeważają mieszkania trzypokojowe, więc zakładamy, że zamieszkają tam rodziny z dziećmi. Pracujemy nad projektem placu zabaw, chcemy, żeby obok był zielony skwer i ławki dla wszystkich mieszkańców. Pytanie o plac jest jednym z najczęściej zadawanych przez klientów - mówi Dror Dory Kerem, dyrektor zarządzający budującą osiedle firmą Neocity.
Cały fundusz remontowy na piaskownicę? W życiu! Lepiej ocenić plac zabaw przed kupnem mieszkania, bo na spotkaniach wspólnoty inwestowanie w zabawki to gorący temat. - Na moim osiedlu jest piaskownica, huśtawka, mostek do chodzenia. Na ostatnim zebraniu zaproponowano, żeby wyremontować go za 140 tys. zł! Stanowczo odmówiłem. Na początku rodzice dzieci mordowali mnie spojrzeniem, ale przedstawiłem dwa argumenty. Pierwszy - wydalibyśmy cały roczny fundusz remontowy, a to lekkomyślność. Co się stanie, jeżeli będzie potrzebny remont, zdarzy się awaria? Kto za to wszystko zapłaci? - mówi 50-letni mieszkaniec osiedla przy ul. Namysłowskiej na Pradze-Północ, dzielnicy w ubiegłym roku zagrożonej zalaniem podczas powodzi. - Drugi argument był taki, że ceny rynkowe takiej usługi są o połowę niższe. I jakoś ich przekonałem - dodaje.
Nowa huśtawka na starym placu Ile kosztuje miniplac zabaw? - Taki standardowy, na 130 m kw., z podwójną huśtawką, dwiema wieżami połączonymi mostkiem i ścianką z wspinaczkową, dwoma bujakami, kosztuje około 20 tys. zł. Do tego trzeba doliczyć koszt nawierzchni - od 20 do 25 tys. Najtańsza jest piaskowa, żwirowa i z kory, najdroższa - syntetyczna. No i transport i montaż urządzeń - drugie tyle. Łącznie wychodzi 60-70 tys. zł - mówi Michał Bański z MBA
Sport. Jeżeli plac ma być ogrodzony, to wspólnota musi doliczyć jeszcze 8 tys. zł. Rzadko kiedy jednak wspólnoty decydują się na taki wydatek. - Raczej kupują karuzele - za 3-4 tys. zł - i huśtawkę - od 1,6 do 2,8 tys. zł. Stawiają je na starym placu albo na trawie - dodaje.
Czego oczekują rodzice Zapytaliśmy kilkoro rodziców mieszkających w różnych dzielnicach Warszawy, jak oceniają już istniejące place zabaw albo jakie mają wobec nich oczekiwania?- Danuta z Włoch, mama 4-letniej Magdaleny i 6-letniego Bartosza: - Na Osiedlu Platany na ul. Ryżowej (Marvipol) jest przyzwoity miniplac, ogrodzony, strzeżony i monitorowany, a to dla mnie najważniejsze.
- Marek z Wilanowa, tata Jurka: - Na osiedlu Ostoja Wilanów możemy wybierać, bo jest kilka ogólnodostępnych małych placów. Niestety jest tam tłoczno. Jeden plac zabaw jest na klucz i ogrodzony - tylko dla mieszkańców.
- Anna z Bemowa, mama Krzysia: - Mieszkam przy jednej z inwestycji powstających przy ul. Obrońców Tobruku. W każdej ma powstać plac zabaw, dodatkowo w pobliżu, w Forcie Bema, jest założony przez miasto czterohektarowy raj dla dzieci: miasteczka indiańskie, skałki, tunele.
- Zuzanna z Woli, mama Kasi: - Zastanawiamy się nad mieszkaniem w inwestycji Kaskada na Woli przy ul. Sokołowskiej, ale mamy wątpliwości. Inwestycja jest na 2 tys. osób, a planowany plac jest naprawdę mały w porównaniu do ilości oferowanych lokali. Można powiedzieć, że składa się z pojedynczych huśtawek i "konika".
Wszyscy podkreślali, że dobry plac zabaw to taki, w którym: nie jest zbyt tłoczno (wtedy łatwiej o zderzenie dzieci podczas zabawy), urządzenia są bezpieczne (czyli konserwowane), jest kolorowo i różnorodnie (plac z jedną huśtawką to za mało, dobrze, jeśli są urządzenia do huśtania, bujania, zabawy na całego) i jest specjalna nawierzchnia (piaskowa albo syntetyczna).
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl