http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Uskrzydleni na Brazylię

Łukasz Jachimiak
2009-06-25, ostatnia aktualizacja 2009-06-25 21:32

Polscy siatkarze nie wygrali z Brazylią od siedmiu lat. Jutro i w sobotę w Łodzi odmłodzona kadra Daniela Castellaniego spróbuje pobić najlepszą drużynę dekady. - Jesteśmy w stanie tego dokonać - twierdzi kapitan Michał Bąkiewicz

Marcin Możdżonek
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Marcin Możdżonek
ZOBACZ TAKŻE


Trener reprezentacji Brazylii, Bernardo Rezende, tak samo jak Castellani, tegoroczną Ligę Światową traktuje jako okazję do przeglądu rezerw. Jednak nie da się ukryć, że te brazylijskie są dużo bardziej okazałe od polskich. W ekipie "canarinhos" brakuje takich gwiazd jak Gustavo Endres, Dante Amaral, Andre Heller czy Ricardo. Ale są inni gracze, którzy mają w dorobku złote medale igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i triumfy w Lidze Światowej. W Łodzi znów zobaczymy najlepszego libero globu, Sergio, przyjmującego Murilo i środkowego Rodrigao. Zobaczymy też Gibę, lidera złotej drużyny, która aż do ubiegłorocznych finałów Ligi Światowej i igrzysk olimpijskich w Pekinie wygrywała wszystkie najważniejsze turnieje od 2002 roku.

Uznawanego za najlepszego siatkarza świata Giby zabrakło w pierwszych meczach w Sao Paulo. Bez niego Brazylijczycy rozbili nas 3:1 i 3:0. Czy to znaczy, że w Łodzi będzie jeszcze gorzej? - Wszyscy chcemy zaprezentować się jak najlepiej i wygrać. Czujemy, że jesteśmy w stanie tego dokonać - zapewnia kapitan Bąkiewicz. - Po to się gra, żeby wygrywać i o zwycięstwa zagramy. Na pewno drużyna brazylijska jest bardzo mocna, ale my też nie czujemy się słabi - dodaje Jakub Jarosz.

Polacy do rywalizacji z Brazylią przystępują podbudowani dwoma zwycięstwami (3:2 i 3:0) nad Wenezuelą. Szczególnie dobrze zespół Castellaniego spisał się w drugim meczu w Caracas. Tam brylował Marcin Możdżonek. Środkowy bełchatowskiej Skry w czterech meczach tegorocznej Ligi Światowej zdobył blokiem już 15 punktów - najwięcej ze wszystkich zawodników w całych rozgrywkach. Teraz "Możdżon" ma zamiar zatrzymać Brazylijczyków. - Na pewno walka będzie bardziej wyrównana niż w pierwszych meczach. Cieszymy się, że będziemy mieli wsparcie u naszych fantastycznych kibiców - mówi. Jego zdanie podzielają koledzy z drużyny. - Pełna hala to świetna forma mobilizacji. Zawsze dobrze się gra przed dużą publicznością. A już polscy kibice na pewno dodadzą nam skrzydeł - twierdzi z przekonaniem Jarosz.

Polska - Brazylia, sobota i niedziela, godz. 16.30, transmisje w Polsacie.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów