A - Astana
Alberto Contador, Lance Armstrong, Andreas Kloden, Levi Leipheimer, Jarosław Popowycz - takich kolarzy miała w swym składzie najlepsza drużyna TdF - Astana. Zespół z Kazachstanu zgromadził gwiazdy, które w peletonie świeciły najjaśniej. Każdy z wymienionych mógłby być liderem grupy walczącej o zwycięstwa w największych wyścigach. Swą siłę dream-team udowodnił, zdecydowanie wygrywając klasyfikację drużynową "Wielkiej Pętli".
B - Bracia
Futbol ma Pawła i Piotra Brożków, boks Władymira i Witalija Kliczków, a kolarstwo braci Andy'ego i Franka Schlecków. Najsłynniejsze rodzeństwo w historii Tour de France. Od Andy'ego lepszy był tylko Alberto Contador, Frank zakończył wyścig na piątej pozycji i z jednym etapowym zwycięstwem na koncie.
C - Cancellara Fabian
Szwajcarski mistrz olimpijski w jeździe indywidualnej na czas przeszedł do historii jako ten, który zatrzymał Armstronga. Po czwartym etapie TdF (jeździe drużynowej na czas) w klasyfikacji generalnej wyprzedzał Amerykanina o 0,18 s. Ta najmniejsza różnica w historii wyścigu nie pozwoliła Armstrongowi zostać najstarszym w dziejach liderem. - To się nazywa szwajcarski zegarek - cieszył się na mecie Cancellara.
H - Helikopter
Na dziesiątym etapie helikopter z jedną z ekip telewizyjnych na pokładzie tak bardzo zbliżył się do kolarzy, że spowodował upadek kilku z nich. Na szczęście nikt nie doznał poważniejszych obrażeń. Ale z fotoreporterami zawodnicy nie mieli łatwego życia. Na przedostatnim etapie jeden z nich, jadący na motorze, w pewnym momencie zablokował uciekającego rywalom Andy'ego Schlecka.
K - Król
W grudniu Alberto Contador skończy dopiero 27 lat, a już jest w elitarnym gronie pięciu kolarzy, którzy wygrali trzy wielkie toury - obok TdF także Giro d'Italia i Vuelta a Espana. TdF wygrał już po raz drugi w karierze, powtarzając osiągnięcie z 2007 roku. Potwierdził opinię najlepszego górala, wygrał "czasówkę", był królem TdF. Na co dzień miłośnik zwierząt. - Gdybym nie był kolarzem, hodowałbym ptaki - mówi o swej drugiej pasji.
M - MotoSapa
Taki przydomek otrzymał jedyny Polak w tegorocznym wyścigu, Marcin Sapa. 33-letni właściciel 15-hektarowego gospodarstwa pod Licheniem prywatnie zajmuje się sadownictwem, a zawodowo - odsadzaniem rywali. Tak było podczas 5. etapu, gdy odjechał peletonowi i przez 4,5 godziny nie dał się dogonić. Tak było też na odcinku 11., kiedy pokusił się o 160-kilometrową ucieczkę. W klasyfikacji generalnej był 146.
N - Niespodzianka
Bradley Wiggins. 29-letni Brytyjczyk to świetny torowiec: trzy razy był mistrzem olimpijskim. Na Tour de France przyjechał jako 71. kolarz majowego Giro d'Italia. Zaskoczył trzecim miejscem na pierwszym etapie, jeździe indywidualnej na czas po ulicach Monako. W klasyfikacji generalnej był czwarty, tuż za Armstrongiem.
P - Powrót
Czyj? Oczywiście wielkiego Lance'a! Armstrong wrócił do kolarstwa po 3,5-rocznej przerwie, żeby zostać najstarszym w historii zwycięzcą Tour de France. Okazało się, że niezniszczalny w latach 1999-2005 Amerykanin był w stanie zająć "tylko" trzecie miejsce. Niespełna 38-letni kolarz zrównał się pod względem miejsc na podium "Wielkiej Pętli" z Raymondem Poulidorem. Ale Francuz TdF nigdy nie wygrał, Lance triumfował w nim siedmiokrotnie.
R - RadioShack
Z początkiem 2010 roku Lance Armstrong będzie reprezentował Team RadioShack w zawodach kolarskich, biegowych i triathlonowych na całym świecie. W tym także Tour de France 2010 - ogłosił w trakcie tegorocznej "Wielkiej Pętli" dystrybutor sprzętu elektronicznego z Teksasu. - Lance jadący w innej grupie może być moim najgroźniejszym rywalem - komentuje Contador.
S - Sprinter
Do mety jechali wszyscy, ale najszybszy był zazwyczaj Mark Cavendish (6 etapowych zwycięstw!). Brytyjczyk zasłynął również z tego, że mówi szybciej niż myśli. Po jednym z etapowych zwycięstw, w którym spore straty zanotował m.in. zwycięzca sprzed roku, Carlos Sastre, powiedział: - Kiedy jedziesz jak junior, osiągasz wyniki jak junior.
T - Twitter Serwis, w którym internauci prowadzą swoje mikroskopijnych rozmiarów blogi, spodobał się Armstrongowi. Służył mu do opisania warunków etapowych - "Gorąco, gorąco, gorąco", narzekania na francuską telewizję - "Cholera, nie dają powtórek Wimbledonu!" czy do krytykowania taktyki Contadora - "Jeśli Andreasowi Kloedenowi zabraknie 2 sekund do podium, to wiemy, czyja to będzie wina".
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl
Źródło: Dziennik Metro