http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Być jak Piotrek Gruszka

łj
2009-09-24, ostatnia aktualizacja 2009-09-24 20:47

My też, jak chłopcy chcemy wywalczyć mistrzostwo Europy. A żeby to zrobić, każda z nas musi zagrać tak, jak w Turcji zagrał Piotrek Gruszka - mówi "Metru" atakująca kadry siatkarek, Joanna Kaczor. Dziś ruszają mistrzostwa Europy, których gospodarzem jest Polska

Mecz Polska-Francja. Zwycięstwem 3:0 Polki zapewniły sobie udział w Mistrzostwach Świata
Fot. Franciszek Mazur / Agencja
Mecz Polska-Francja. Zwycięstwem 3:0 Polki zapewniły sobie udział w...
Mamy się czym pochwalić - polskie siatkarki na mistrzostwach Europy wywalczyły dotąd 10 medali: dwa złote, cztery srebrne i cztery brązowe. Lepsze od nas są tylko ekipy byłego Związku Radzieckiego i Rosji. W 26. mistrzostwach Starego Kontynentu Polki zagrają przed własną publicznością, ale o poprawienie medalowego dorobku nie będzie łatwo. Trener Jerzy Matlak, który kadrę objął na początku bieżącego roku, ma do dyspozycji tylko kilka zawodniczek ze słynnej ekipy "Złotek", zdobywczyń mistrzostw Europy z 2003 i 2005 roku. W reprezentacji brakuje m.in. Małgorzaty Glinki, Doroty Świeniewicz, Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, Anny Podolec, Marii Liktoras, Mileny Rosner czy Katarzyny Skorupy. Ich miejsce zajęły nowe, głodne sukcesów siatkarki. Jak choćby Joanna Kaczor, którą wielu typuje na gwiazdę rozpoczynającego się dziś turnieju

Z Joanną Kaczor rozmawia Łukasz Jachimiak

Po złotym medalu mężczyzn oczekiwania w stosunku do was są spore.

- To jasne, ale złoty medal chłopaków bardzo nas motywuje. My też chcemy zagrać o jak najwyższe lokaty i skończyć jak oni - występem w finale. Obiecuję, że będziemy walczyć o każdą piłkę.

Kluczowy mecz pierwszej fazy zagracie w niedzielę. Jeśli wygracie z Holenderkami, przed walką o półfinał będziecie w bardzo dobrej sytuacji.

- Żeby zdobyć mistrzostwo Europy, trzeba wygrać wszystkie mecze. No, może nie wszystkie, ale najlepiej jest wygrywać od początku do końca i niczym się wtedy nie martwić. Z Holenderkami w tym roku przegrałyśmy dwa razy, ale to nie znaczy, że stoimy na straconej pozycji. One są mocne, ale my też. I to będziemy chciały pokazać.

Po meczach w grupie z Hiszpanią, Chorwacją i Holandią czeka was, miejmy nadzieję, rywalizacja z drużynami z grupy C, w której mocna jest tylko Rosja. Chyba miałyście szczęście w losowaniu?

- Nie myślimy o rywalkach w następnej rundzie. Nie ma znaczenia, na kogo trafimy. Kto chce być mistrzem Europy, i tak musi zmierzyć się z najlepszymi.

Czyli?

- Faworytów nie brakuje... Włoszki, Holenderki, Turczynki, Rosjanki i Niemki.

W czym je przewyższacie?

- Mam nadzieję, że naszym atutem będzie zagrywka. Mocno nad nią pracowałyśmy i wiemy, że dzięki niej możemy wygrać z każdym. A kiedy będzie szło gorzej, wierzę, że wesprą nas kibice.

Prócz nich w takich chwilach przydaje się doświadczenie. Tymczasem w waszej kadrze są tylko cztery zawodniczki mające już medal mistrzostw Europy.

- Problemy kadrowe mamy od dawna. Bardzo nam przykro, że nie ma z nami kontuzjowanych dziewczyn. Życzymy im powrotu do zdrowia, ale na starcie mistrzostw nie możemy rozpamiętywać, kogo nie ma. Ważne, kto jest.

Mówi się, że wasz zespół nie ma gwiazdy. Ale chyba czuje pani, jak wiele będzie zależało właśnie od niej?

- Mamy na tyle silną drużynę, że każda z dziewczyn może wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności w jakimś momencie.

Ale swoimi atakami pani zdobywa najwięcej punktów. Mówi się nawet, że Joanna Kaczor ma zagrać tak, jak niedawno Piotr Gruszka.

- Ja myślę, że w każdym można pokładać takie nadzieje. I każda z nas musi zagrać na takim poziomie, na jakim w Turcji zagrał Piotrek.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów