http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Z Groszkiem na Pragę

Łukasz Jachimiak
2009-10-08, ostatnia aktualizacja 2009-10-08 21:35

Iluzoryczne szanse awansu na mistrzostwa świata jeszcze są. By je podtrzymać, odmieniona kadra Stefana Majewskiego musi jutro pokonać Czechy. Kto ma strzelać gole dla Polski? Na kogo powinien postawić "Doktor"? Przepytani przez nas eksperci stawiają na Macieja Iwańskiego i Kamila Grosickiego

Kamil Grosicki
Fot. Kuba Atys / AG
Kamil Grosicki
Wyjazd do RPA to raczej marzenie ściętej głowy. W dwóch ostatnich meczach el. MŚ Polska musiałaby zdobyć komplet punktów i liczyć na korzystne wyniki innych spotkań - wtedy są szanse na baraże o przyszłoroczny mundial. W pokonanie tak długiej drogi do RPA kibice nie wierzą. Bo trudno wyobrazić sobie szczęśliwy splot różnych wydarzeń, ale też na tyle dobrą grę kadry, by zdołała ona pokonać Czechów oraz Słowaków.

Ale w zapewnienia Majewskiego o zaangażowaniu piłkarzy wierzyć trzeba. W końcu dla nowych kadrowiczów jak Kamil Grosicki czy Maciej Iwański będą to mecze o wszystko.

Treningi reprezentacji na zgrupowaniu we Wronkach pokazały, że obaj zawodnicy mogą liczyć na występ w Pradze. W drużynie ustawionej w systemie 4-4-2 Iwański może pełnić rolę ofensywnego pomocnika, a Grosicki jest jednym z kandydatów do partnerowania w ataku Ireneuszowi Jeleniowi.

- Nie wiem, jak Roger gra obecnie w Grecji, ale co daje kadrze, pojęcie już mamy. W meczu z Czechami w roli rozgrywającego spróbowałbym Maćka Iwańskiego. Dobrze grał w ostatnich meczach ligowych. Mam nadzieję, że powołanie dostał nie po to, by siedzieć na ławce rezerwowych - mówi były lider środka pomocy reprezentacji, Mirosław Szymkowiak.

W parze z Iwańskim "Szymek" widziałby Mariusza Lewandowskiego. - Duże doświadczenie, charyzma, pewność w odbiorze, a przy tym umiejętność rozegrania piłki - charakteryzuje Szymkowiak zawodnika Szachtara Donieck. Ekspert Canal + na skrzydłach postawiłby na Jakuba Błaszczykowskiego i Ludovica Obraniaka. - Kuba ostatnio prezentował się tak samo słabo, jak cały zespół, ale wiemy, że potrafi grać świetnie. W takich piłkarzy się wierzy i na nich się stawia. Z kolei Obraniak potrzebuje jak najwięcej meczów w reprezentacji, bo to przecież nasza przyszłość. Zresztą, na kredyt do kadry nikt go nie powołuje. Chłopak regularnie gra w lidze francuskiej i spisuje się nieźle - ocenia "Szymek".

Przyszłością kadry jest też Kamil Grosicki. 21-letni snajper, który w sobotę strzelił dwa gole Legii, dając Jagiellonii Białystok zwycięstwo 2:0, wierzy w siebie. - Jest nowy szkoleniowiec, więc każdy w reprezentacji startuje od zera. Wierzę, że trener Majewski postawi na mnie - mówi "Groszek".

- Grosicki błyszczy w lidze, zgoda, ale reprezentacja to zupełnie co innego. Zwłaszcza teraz, gdy tyle w niej nowych twarzy, zawodników, którzy nigdy ze sobą nie grali. Jeśli Grosicki zagra, na pewno nie będzie mu łatwo. Ale chciałbym go zobaczyć w akcji. I cieszyłbym się, gdyby strzelił ze dwa gole, jak niedawno Obraniak - mówi nam Jacek Dembiński.

Były reprezentant kraju w parze z piłkarzem "Jagi" ustawiłby Roberta Lewandowskiego. - Też jest młody, niby w kadrze czuje się już pewnie, ale potrzebuje jeszcze paru bramek. Ten chłopak ma wielki talent, piłka szuka go w polu karnym jak żadnego innego z naszych napastników. Może gdyby ta dwójka zagrała razem, mielibyśmy zabójczy duet? - zastanawia się Dembiński.

Szymkowiak przypomina o Ireneuszu Jeleniu. - Jest nie tylko szybki, ale i bardzo dobrze zastawia piłkę. Tym drugim napastnikiem, który wychodziłby na prostopadłe piłki, mógłby być Grosicki. A jeśli grałby słabiej, zmienić mógłby go bardziej doświadczony Paweł Brożek.

- Jelenia oczywiście nie przekreślam. To świetny zawodnik. Ma szybkość, przy grze z kontrataku idealnie uzupełniałby się z Grosickim. Brożek, który dobre mecze przeplata z gorszymi, też jest poważnym kandydatem do gry. Najważniejsza będzie intuicja trenera. Mam nadzieję, że Majewski tak dobierze zawodników i przekona ich do walki, że zagramy dobry mecz. Choć to przecież Czesi będą bardziej zmotywowani, bo mają większe szanse awansu. Ale ja chcę wreszcie zapomnieć fatalny mecz ze Słowenią - kończy Dembiński.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów