>>
Do czego jest zdolny zazdrosny pies? Telekomunikacja Polska SA, Kompania Piwowarska, Śnieżka, Bank Zachodni WBK, Kreisel, Compensa, Fakro i Expekt.com co roku wpłacają łącznie do budżetu PZPN ponad 15 mln złotych. Ale czy wobec przybierającego na sile protestu kibiców nadal będą łożyć na polską piłkę?
- Gdybyśmy dziś mieli decydować o przedłużeniu umowy na sponsorowanie kadry, musielibyśmy poważnie się zastanowić - mówi nam rzecznik prasowy Banku Zachodniego Piotr Gajdziński.
Podczas środowego meczu Polski ze Słowacją na bandach reklamowych wokół boiska Stadionu Śląskiego miały być wyświetlane reklamy banku. Ale sponsor kadry, który wcześniej wszystko już opłacił, z eksponowania swego logotypu zrezygnował.
A kibice są coraz bardziej zdeterminowani. I zastanawiają się nad bojkotem już nie tylko Związku, lecz także firm, które mają z nim cokolwiek wspólnego.
- Rzeczywiście są takie głosy, ale mamy nadzieję, że kibice zrozumieją, że my naprawdę dajemy pieniądze na reprezentację, a nie na pensje dla poszczególnych członków zarządu - mówi Gajdziński.
Kibice na razie sponsorów kadry nie bojkotują, ale... - W najbliższych dniach do wszystkich firm wspierających reprezentację wystosujemy pismo z zapytaniem, co możemy razem zrobić, żeby zmienić betonową konstrukcję PZPN. Zdajemy sobie sprawę, że Związek najbardziej zabolałaby strata sponsorów - mówi "Metru" Filip Gieleciński z KoniecPZPN.pl.
W przyszłym roku kończy się kilka kontraktów sponsorskich PZPN, m.in. właśnie z BZ WBK, Śnieżką i Kompanią Piwowarską. Co, jeśli nie zostaną przedłużone?
- Jeśli kibice zaczną bojkotować sponsorów, ci będą próbowali się wycofywać, być może nawet zrywać umowy. Ale w obliczu Euro 2012 każde zwolnione przez sponsora miejsce zostanie natychmiast wykorzystane przez inną firmę - twierdzi Grzegorz Kita, szef firmy Sport Management Polska.
- Zaprosimy do współpracy tych, którzy niedawno stali w kolejce, by być sponsorem. Tego, kto zrezygnuje, z miejsca zastąpi ktoś inny - mówi nam sekretarz generalny PZPN, Zdzisław Kręcina.
Na razie jedynym sukcesem kibiców w walce z działaczami jest więc bojkot meczu ze Słowacją.
- PZPN nie zarobił przez to dwóch milionów złotych, które miałby ze sprzedaży biletów. W listopadzie, przy okazji organizowania kolejnych meczów kadry, Związek może stracić następną okazję do zarobku - podsumowuje Kita.
Gieleciński zapowiada intensyfikację protestów. - Wczoraj złożyliśmy wniosek do sądu o rejestrację stowarzyszenia i działamy dalej. 24 października zamierzamy urządzić pogrzeb polskiej piłki. Złożymy wieńce i zapalimy znicze pod wszystkimi Okręgowymi Związkami Piłki Nożnej. A na listopadowe mecze towarzyskie chcemy zaproponować coś nowego. Myślimy nad jakimś happeningiem.
Co na to PZPN? - Protestują pielęgniarki, lekarze, górnicy, hutnicy, no to mogą i kibice. A formy uzewnętrznienia własnych uczuć są różne - mówi spokojnie Kręcina.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl