http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Button mistrzem, Kubica cudotwórcą

Bartosz Raj
2009-10-18, ostatnia aktualizacja 2009-10-18 20:44

Dramatyczny wyścig na torze Interlagos wygrał Mark Webber. Robert Kubica wykorzystał kataklizm na starcie i zajął drugie miejsce. Ale na mecie najbardziej cieszył się piąty Jenson Button

Robert Kubica
Fot. BERTRAND GUAY AFP
Robert Kubica
ZOBACZ TAKŻE
"Well done - Jenson, Fantastic" - słowa inżyniera przerwał śpiew Brytyjczyka, który wyryczał przez radio najbardziej spektakularną wersję "We are the champions", jaką świat słyszał i darł się: - Jestem mistrzem, jestem mistrzem!

Button w Grand Prix Brazylii był dopiero piąty, ale to wystarczyło, aby obronić przewagę nad Rubensem Barrichello i Sebastianem Vettelem. Na ostatni wyścig do Abu Zabi pojedzie już w laurze championa.

Swój mały triumf świętuje też Kubica. Zajął najlepsze w sezonie, drugie miejsce. Po rozgrywanych w potokach deszczu kwalifikacjach był ósmy, ale przekornie podsumowywał: - Mam bolid ustawiony na suchy tor.

Rzeczywiście - nie padało - i pojechał bezbłędnie, a na początku wyścigu wręcz fenomenalnie. Gdy na pierwszych zakrętach działy się sceny dantejskie, Polak śmignął bokiem i awansował o kilka pozycji. Potem, podczas tankowania, wyprzedził jeszcze Barrichello.

Kiedy spokojnie jechał do mety, Adrian Sutil rozbił Jarno Trullego, a Włoch chciał mu wymierzyć sprawiedliwość jeszcze na torze. Z kolei potencjalny kolega Kubicy w nowym teamie Renault, Heikki Kovalainen, urwał wąż z paliwem, oblał nim Kimiego Raikkonena, a ten stanął w płomieniach. Żeby tego było mało, szanse na tytuł Barrrichello stracił przez... dziurę w oponie.

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos