Kibice wcale nie bojkotują związku, sponsorzy odwracają się od niego - czego zresztą wkrótce mocno pożałują - z powodu braku awansu reprezentacji Polski na mundial, a politycy nie mają żadnych podstaw, by wprowadzić do PZPN kuratora - oto rzeczywistość widziana oczami najważniejszych działaczy piłkarskiej centrali. Problemy? Nie ma żadnych. Wszystko jest w najlepszym porządku.
SELEKCJONER Kto będzie nowym trenerem reprezentacji Polski? Od szczegółów w tej sprawie rozpoczęło się wczorajsze spotkanie. - Zgłoszenia przyjmujemy do soboty, a najpóźniej do 3 listopada wybierzemy trenera. Z polskich kandydatów liczą się: Stefan Majewski, Franciszek Smuda, Paweł Janas, Henryk Kasperczak i Maciej Skorża. Z zagranicy mamy całą plejadę chętnych, z Avramem Grantem na czele - zdradził prezes Grzegorz Lato.
Brzmi profesjonalnie. Niestety, nie do końca. - Taki zagraniczny trener to nie jest tania sprawa. Musimy przeanalizować wszystko, bo to może nam się nie opłacić - stwierdził Lato. Ile PZPN może zaproponować kandydatom? Prezes Lato zasłonił się: - Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach! A ledwie minutę wcześniej zdradził, że jeden ze współpracowników Leo Beenhakkera, Jan de Zeuw, dostawał od związku 700 złotych dniówki. Wreszcie, przyparty do muru, odsłonił kryteria wyboru nowego selekcjonera: - Na przykładzie Beenhakkera wiemy, że między trenerem z innego kraju a PZPN-em może w pewnym momencie skończyć się chemia - wypalił. Jednym słowem - finanse to nie problem. Idzie o chemię.
SPONSORZY Od reprezentacji odwracają się kolejni sponsorzy. Bank Zachodni WBK zrezygnował z reklam na Stadionie Śląskim w meczu Polska - Słowacja, ze sponsorowania piłkarzy wycofuje się też towarzystwo ubezpieczeniowe Compensa.
- Nie martwimy się tym, że przez brak sportowego sukcesu niektórzy sponsorzy odchodzą, bo na ich miejsce przyjdą bogatsze firmy. Już wiemy, że interesują się nami duże banki i przedsiębiorstwa z branży motoryzacyjnej. Kondycja finansowa związku na najbliższe lata nie jest zła - zapewnia Kręcina. I dodaje: -Dzięki nieustępliwości pana prezesa wiele umów podpisaliśmy przed końcem eliminacji, a po nich na pewno stalibyśmy na gorszej pozycji - chwalił przełożonego.
BOJKOT KoniecPZPN.pl, Fifauefa.pl - to inicjatywy kibiców, którzy mają dość władz Związku. Skrzykują się, by bojkotować mecze reprezentacji - czego efektem były puste trybuny Śląskiego podczas spotkania ze Słowacją. Chcą też wysłać list protestacyjny do władz FIFA i UEFA. Internetowe apele podpisały tysiące osób. Ale tak naprawdę: - Żadnego bojkotu nie ma. Na Słowację kibice nie przyszli, bo to był mecz towarzyski, a takie spotkania w Europie już się nie liczą - przekonywał Kręcina. - Te strony internetowe kibiców są tak stworzone, że każdy może się na nich wpisywać i sto razy dziennie - dodawał Lato, bagatelizując liczbę ludzi, którzy mają dość związkowej polityki. A propos, politykom również się dostało. - Ich bajki o trwonionych przez nas pieniądzach możecie sobie włożyć... gdzie chcecie - stwierdził Kręcina.
MŁODZIEŻ Według zapewnień sekretarza, PZPN nie marnuje ani złotówki ze swego budżetu. Kręcina twierdzi, że w roku 2009 związek przeznaczy aż 13 mln złotych na szkolenie młodzieży. Lato: - Niedawno zrobiliśmy kurs dla trenerów młodzieży. Trzy i pół tysiąca osób dostało od nas specjalnie opracowane zestawy ćwiczeń i po dwie książki na DVD.
- Angażujemy się też w organizację mistrzostw dzieci z domów dziecka - chwalił związek Kręcina. Gdy wkrótce okazało się, że organizatorzy imprezy dostali od związku... cztery piłki i paczkę breloczków, sekretarz odparł: - Byłoby dobrze, gdyby chociaż tyle robiły inne związki sportowe!
A żeby wzmocnić wizerunek PZPN jako mecenasa młodzieży, na koniec konferencji zacytował SMS, jaki podobno przesłali mu młodzi piłkarze z jednego z małych polskich miast. - Jesteśmy z wami, tak pisze do nas piłkarska młodzież. Obyście i wy byli z nami - zwrócił się do dziennikarzy.
Będziemy na pewno, kiedy tylko dowiemy się, jak wiele dla polskiej piłki robi ekipa, która właśnie nią rządzi. Ale to już niedługo. Grzegorz Lato, poproszony o wskazanie własnych sukcesów po roku dowodzenia PZPN, zastanowił się. - 20 grudnia będzie walne zgromadzenie, wtedy przedstawię, co się udało, a co nie - stwierdził po chwili namysłu.
Lato nakręca naszą akcję Dla "Metra" Michał Rutkowski, inicjator akcji zbierania podpisów pod listem do FIFA i UEFA
PZPN robi wszystko, by zainteresowanie naszą akcją czy projektem Koniecpzpn.pl nie słabło. Pod naszym listem podpisało się już ponad 160 tysięcy ludzi. Oczywiście, Lato ma rację, mówiąc, że każdy może podpisać się i sto razy. My nikogo nie prosimy o PESEL, bo nie chcemy usłyszeć zarzutów, że zbieramy dane, by później je do czegoś wykorzystać. Ale sprawdzamy podpisy. Zapewniam, że tych prawdziwych jest więc ponad 150 tysięcy. Ostatnie wypowiedzi Laty i jego ludzi, że nie było żadnego bojkotu, tylko napędzają naszą akcję. Będziemy dalej zbierać podpisy, a za kilka tygodni wydrukujemy je wraz z listem i zawieziemy do FIFA oraz UEFA. Postaramy się, by do rąk własnych dostali je Sepp Blatter i Michel Platini.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl