http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Z metą w Vancouver

Łukasz Jachimiak
2009-12-02, ostatnia aktualizacja 2009-12-02 20:42

Wszystko podporządkowuję igrzyskom - mówi Tomasz Sikora. Nasz mistrz świata i wicemistrz olimpijski w biathlonie swój bieg do Vancouver rozpocznie już dziś, w Oestersund, gdzie odbędą się pierwsze w tym sezonie zawody Pucharu Świata

Tomasz Sikora
Fot. Fot: Kuba Atys / AG
Tomasz Sikora
ZOBACZ TAKŻE
36-letni Sikora w Szwecji jest od przeszło tygodnia. Wcześniej nad formą pracował w fińskim Muonio, włoskim Val Senales i austriackim Ramsau. Łatwo nie było, bo musiał się mierzyć z dwoma groźnymi przeciwnikami.

- Przeziębienie pokrzyżowało nam plany treningowe. W Austrii przez dwa dni musiałem odpoczywać, we Włoszech chorowałem trzy dni - wylicza Sikora. - Tomek kasłał przez miesiąc. To nie była grypa ani klasyczne przeziębienie, ale raczej bronchit - dodaje trener kadry Roman Bondaruk.

Drugim problemem Sikory była pogoda. W Muonio Polak długo biegał po sztucznym śniegu, w Oestersund - po dowożonym przez organizatorów, który i tak topił się błyskawicznie. - Narty, które w dniu przyjazdu do Szwecji były w idealnym stanie, dziś wyglądają tak, jakbym biegał po piasku z dodatkiem kamieni - relacjonował zawodnik na swojej oficjalnej stronie internetowej po czwartym dniu zgrupowania. Śnieg w Oestersund spadł dopiero trzy dni temu. Właśnie wtedy Sikora zaczął testować 20 nowych par nart, które dostał od firmy Fischer.

Poprzedni sezon Sikora zaczął od bardzo mocnego uderzenia - w pierwszych biegach był 12., 2. i 1. Czy wobec takich trudności możemy liczyć na równie udany start?

- Na początku może być trochę słabiej. Forma ma być w lutym - przyznaje Bondaruk. Ale zapewnia, że sezon będzie udany, bo przygotowania przebiegały podobnie jak w poprzednim, w którym Tomasz Sikora zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. I tak od czerwca Sikora przebiegł na rolkach i na nartach 6,5 tys. km, mocno pracował też nad strzelaniem, korzystając z technicznej nowinki - treningu laserowego.

Treningi ustawione były głównie pod kątem olimpijskiej trasy w Vancouver. - Jest płaska. Niewiele tam podbiegów i zjazdów, za to sporo ostrych zakrętów. Wymaga ciągłego wysiłku, nie ma gdzie odpocząć. I do takiej właśnie trasy jestem przygotowany idealnie - zapewnia Polak.

Na efekty tych przygotowań kibice najpewniej będą musieli zaczekać, bo zmagań w Pucharze Świata Sikora nie traktuje priorytetowo. - Jasne, że w PŚ chcę osiągnąć jak najlepsze wyniki. Ale tylko po to, żeby nabrać pewności przed igrzyskami - wyjaśnia Polak, którego marzeniem jest olimpijskie złoto.

Transmisja biegu na 20 km od godz. 17 w Eurosporcie i TVP Sport

Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów