http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Uparty jak FIFA

Łukasz Jachimiak
2009-12-03, ostatnia aktualizacja 2009-12-03 18:25

Na mundialu w RPA miało być dwóch dodatkowych sędziów, niektórym marzyło się nawet wprowadzenie powtórek wideo. Ale FIFA, która debatowała nad reformami po słynnej ręce Thierry'ego Henry'ego, zmian nie chce. - Przez tych panów psuje się atmosfera wokół futbolu - ocenia legendarny piłkarz reprezentacji Polski Włodzimierz Lubański

ZOBACZ TAKŻE
>> Witaminy dla psa i kota

Z Włodzimierzem Lubańskim rozmawia Łukasz Jachimiak

W środę w Kapsztadzie FIFA kolejny raz powiedziała "nie" zmianom, których coraz mocniej domagają się kibice.

- Wielka szkoda, że nie wykorzystuje się nowych metod do tego, by zapanować nad kontrowersyjnymi sytuacjami. Takich przypadków jak ręka Thierry'ego Henry'ego w meczu Francji z Irlandią, jak strzelenie bramki ze spalonego, jak niesłuszne podyktowanie rzutu karnego, mogłoby być mniej. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego FIFA unika rozwiązań, które pomogłyby piłce nożnej.

Prezydent Sepp Blatter tłumaczy, że o grze musi decydować człowiek, a jego błędy są wpisane w futbol.

- Panowie z FIFA są po prostu bardzo wygodni. Łatwo jest trwać przy starym i niczego nie zmieniać.

Jakie zmiany są według pana potrzebne?

- Uważam, że wprowadzenie dodatkowych sędziów, którzy śledzą tylko to, co dzieje się w polach karnych, świetnie sprawdziło się w meczach Ligi Europejskiej. Do jasności sytuacji trzeba dążyć i poprzez dodatkowe siły ludzkie, i przez wykorzystywanie nowoczesnych metod.

Jest pan zwolennikiem wprowadzenia powtórek wideo?

- Oczywiście, choć bez przesady. Nie sądzę, by każdy mecz musiało rejestrować 26 kamer. Wystarczyłby jeden sędzia stolikowy, który byłby na nasłuchu i podpowiadał sędziemu głównemu w trudnych sytuacjach.

Podpowiadałby czy decydował za niego?

- Skoro miałby przed sobą monitor i wszystko widziałby wyraźnie, powinien dawać dyrektywę koledze, który biega po boisku i nie wszystko jest w stanie dostrzec.

FIFA uważa, że wtedy futbol straciłby ludzką twarz, a gra rozwlekałaby się w nieskończoność.

- To brednie. Przecież dziś wszystko można sprawdzić błyskawicznie i nikt do weryfikacji danej sytuacji nie potrzebowałby pięciu minut, ale góra minutę. A co do ludzkiej twarzy, to piłka zyskałaby ją właśnie dzięki takim zmianom, które ograniczyłyby liczbę krzywdzących pomyłek.

Kolejny argument przeciw reformom to brak czasu na ich przetestowanie.

- To śmieszny argument. Na co jest niby za mało czasu? Do mistrzostw zostało ponad pół roku, a gdyby FIFA chciała, w dwa miesiąca zamknęłaby sprawę. W tym czasie mogłaby zorganizować kilka turniejów towarzyskich w różnych miejscach świata i z nowymi przepisami zdążyliby się zapoznać wszyscy sędziowie, którzy przyjadą na mundial.

Może jeden Henry to za mało i FIFA potrzebuje jeszcze kilku skandali?

- Do takich przypadków będzie nadal dochodziło. I atmosfera wokół futbolu zrobi się gorsza. Ludzi to denerwuje, bo to taka sama nieuczciwość jak np. korupcja. Gdybym był w Kapsztadzie, zadałbym panom z FIFA pytanie - jak ich upór ma się do zasady fair play?

Pod pańskim pytaniem pewnie podpisałoby się mnóstwo kibiców z całego świata.

- Nie mam co do tego wątpliwości. Na takiej imprezie jak mistrzostwa świata, którą oglądają miliardy ludzi, uczciwość powinna stać ponad wszystkim. Gdyby FIFA wprowadziła zmiany teraz, byłby to jej duży sukces. A tak znowu będziemy mieli dramaty i niekończące się dyskusje o rękach, rzutach karnych, bramkach ze spalonego, o tym, że ktoś kogoś opluł, a inny tego nie zauważył.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Uparty jak FIFA aniceman 04.12.09, 05:54

    Szkoda, że te mistrzostwa nie będą przełomowe w ilości sędziów, oby w RPA niepowtórzyła się sytuacja z Korei kiedy to sędziowie jawnie dający forygospodarzom grali pierwsze skrzypce na MŚ. »