
Gruszka, Kurek, Paweł Zagumny, Daniel Pliński, Piotr Gacek, Michał Bąkiewicz, Jakub Jarosz, Michał Ruciak, Marcel Gromadowski, Paweł Woicki, trener Daniel Castellani, a nawet poruszający się jeszcze wtedy o kulach Sebastian Świderski, który pojawił się w PKiN, by pogratulować kolegom złota - wszyscy podpisali się na piłce firmy Mikasa.
- Hmm, chcecie, żeby chłopcy podpisali się na piłce? No, to ja wam do niczego nie jestem potrzebny. Na pewno żaden z nich nie odmówi, kiedy dowie się, na jaki cel trafi taka pamiątka - odparł rzecznik Polskiego Związku Piłki Siatkowej Kamil Fedorowicz, gdy prosiliśmy o pomoc w zebraniu auto.grafów.
Oczywiście miał rację. Biegając z piłką i markerem od bohatera do bohatera, słyszeliśmy tylko "jasne", "nie ma sprawy", "z przyjemnością".
- Ja też? Przecież ja tu jestem najmniej ważny. No bo tego medalu nie wywalczyłem - bronił się jak zwykle skromny Świderski. - Z tobą w składzie za rok powalczymy o kolejne złoto mistrzostw świata - odpowiadał Zagumny.
Kapitanowi kadry i kibicom "Świder" wyznał, że za złoto mundialu gotów byłby poświęcić drugie, zdrowe ścięgno Achillesa. Znając charakter naszego przyjmującego i wolę walki jego wspaniałych kolegów, możemy być spokojni o to, że w październiku we Włoszech drużyna Castellaniego da z siebie wszystko. Bardzo prawdopodobne więc, że piłka, na której widnieją podpisy siatkarskich mistrzów Europy, za dziesięć miesięcy będzie jeszcze cenniejsza. Już dziś to jeden z największych hitów licytacji, z której dochód zostanie przeznaczony na sfinansowanie zajęć sportowych dla dzieci z rodzinnych domów dziecka. Zdobyć taką piłkę i jednocześnie pomóc podopiecznym Fundacji Świętego Mikołaja - czy fan sportu może chcieć na święta czegoś więcej?
Informacje o aukcji znajdziesz na stronie
www.emetro.pl Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl