http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kareta z jokerem Schumacherem

Bartosz Raj, Sport.pl
2009-12-22, ostatnia aktualizacja 2009-12-22 19:20

W Formule 1 powstała potężna siła. Mercedes może pokonać i Ferrari, i McLarena nie tylko na torze, lecz także wręcz zmiażdżyć ich marketingowo. Brakuje im tylko... Michaela Schumachera. - Jego powrót będzie objawieniem sezonu - mówi Sebastian Vettel

Michael Schumacher
Fot. MANU FERNANDEZ AFP
Michael Schumacher
SERWISY
>> Jak radzić sobie z wszystkojedzącym psem

Swą potęgę Mercedes Grand Prix buduje szybko i z rozmachem. Jeszcze nie ucichły chichoty konkurentów, którzy z radością przyjęli informację o fiasku rozmów z firmą Henkel, gdy zespół z hukiem ogłosił podpisanie strategicznej umowy z Petronasem. - Jesteśmy wniebowzięci - krótko, acz treściwie podsumował szef zespołu Ross Brawn.

Trudno się dziwić. Bo oto jeden z najpotężniejszych sponsorów ostatnich lat w Formule 1 zasilił stajnię, która w drugim sezonie istnienia staje się najmocniejszą marką wyścigów. Mercedes "przywłaszczył" przecież mistrzowską załogę Brawn GP, ze specjalistą od zdobywania tytułów Rossem Brawnem. To niemal gwarancja sukcesu. Mamy więc: lidera wśród zespołów - Mercedesa - lidera wśród sponsorów - firmę Petronas - i lidera wśród dyrektorów - Brawna. Do mistrzowskiej karety, używając pokerowej terminologii, brakuje tylko jednego. Lidera wśród kierowców.

Nico Rosberg, który na pewno zasiądzie za sterami maszyny Mercedesa, z całym szacunkiem dla jego umiejętności, nie jest dziś najgorętszym nazwiskiem F1. A więc kto okaże się tym drugim? - To będzie dla naszych fanów duża niespodzianka. Może nawet zrobimy im prezent na święta - zapowiadał Norbert Haug kontrolujący działania koncernu w sportach motorowych. Jednak najpewniej Mercedes odkryje karty dopiero na początku stycznia. Ta data i nazwa sponsora - Petronas - rozgrzały siewców teorii, że do Rosberga dołączy Robert Kubica, który prawdopodobnie na początku roku będzie mógł dzięki klauzuli w kontrakcie odejść z Renault (jeśli oczywiście zechce). Dlaczego Kubica? Bo Petronas jeszcze dwa miesiące temu świecił logiem na wszystkim, co otaczało Polaka i zespół BMW-Sauber. Ba, do dziś jest sponsorem RK Team, zespołu kartingowego naszego jedynaka w F1.

I wszystko ładnie do siebie pasuje. Prawda jest jednak taka, że malezyjscy specjaliści od paliw nie chcieli być dłużej utożsamiani z Sauberem, stajnią, która najpierw nie miała widoków na start w F1, a teraz - mimo ciężkiej pracy setek ludzi z Hinwil - raczej nie ma ani szans, ani aspiracji, by mierzyć w pierwszą trójkę mistrzostw. Petronas nie przedłużył kontraktu i petrodolary popłyną do Mercedesa. Mercedesa, za sterami którego zasiądzie Michael Schumacher, ostatni element mistrzowskiej karety.

Sebastian Vettel, wicemistrz świata, kierowca Red Bulla: - To będzie wielkie wydarzenie, z pewnością objawienie sezonu. Nie mam wątpliwości, że decyzja Michaela o powrocie jest słuszna.

Na przeszkodzie stoją jeszcze tylko testy medyczne. Jeśli Schumacher je przejdzie, zaraz po Nowym Roku Mercedes wyciągnie z rękawa ostatniego asa.

Ecclestone wątpi w nowych

- Jest bardzo prawdopodobne, że na starcie sezonu 2010 nie zobaczymy wszystkich debiutantów - powiedział szef F1 Bernie Ecclestone. - Ludzie, w których wątpiliśmy, nie zdołają się przygotować - dodał. Ma zapewne na myśli teamy Campos Meta i USF1. O ile stajnia Adriana Camposa ruszyła z miejsca (testy podzespołów, kontrakt z Bruno Senną), o tyle Amerykanie są w sytuacji beznadziejnej. Na ich potknięcie liczy Zoran Stefanović, serbski biznesmen, właściciel zespołu Stefan GP. Ecclestone ponoć obiecał Serbowi, że jest pierwszym rezerwowym do miejsca w F1.



Masz temat dla reportera Metra? Pisz: metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów