http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kofler wytrzymał, Małysz się zatrzymał

Łukasz Jachimiak
2010-01-06, ostatnia aktualizacja 2010-01-06 20:46

Andreas Kofler zwycięzcą 58. Turnieju Czterech Skoczni. Gregor Schlierenzauer, który zapowiadał atak na pozycję rodaka, wypadł poza podium imprezy i stracił żółtą koszulkę lidera Pucharu Świata. 18. w konkursie Adam Małysz zakończył TCS na dziewiątym miejscu

Andreas Kofler
Fot. Christof Stache AP
Andreas Kofler
ZOBACZ TAKŻE
Gdy w pierwszej serii konkursu w Bischofshofen Kofler skoczył 129 m, a Schlierenzauer - 128,5 m, zanosiło się na to, że z austriackimi faworytami o wygranie TCS powalczą jeszcze Simon Ammann i Janne Ahonen. Szwajcar i Fin prowadzili po skokach na odległość 136 i 134 metrów. Obaj skorzystali na pokerowych zagrywkach, które zastosowali we wtorkowych kwalifikacjach. Ahonen w ogóle z nich zrezygnował, dzięki czemu skakał w ostatniej parze KO pierwszej serii. Ammann w kwalifikacjach skoczył słabo - 124,5 metra dało mu zaledwie 27. miejsce. Przez to, a może dzięki temu na belce usiadł już jako trzeci zawodnik.

- Myślę, że celowo skoczył w kwalifikacjach tak, żeby w konkursie startować na początku, bo na tej skoczni zawsze wcześniej są lepsze warunki - ocenia prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Manewry starych lisów pozwoliły im zająć drugie i trzecie miejsce. W serii finałowej Ahonen i Ammann nie odlecieli już gospodarzom. 133,5 metra Fina i 131,5 metra Szwajcara to wyniki porównywalne do tych, które osiągnęli Austriacy. Kofler (133,5 m) przesunął się z szóstej pozycji na piątą, Schlierenzauer (134 m) awansował z ósmego miejsca na szóste. Kibice z Austrii, którzy pod skocznią stawili się w liczbie 30 tysięcy, doczekali się jednak zwycięstwa rodaka. Dał im je Thomas Morgenstern, który o 0,7 pkt wyprzedził Ahonena.

I to właśnie Fin zyskał najwięcej. W klasyfikacji generalnej przesunął się z czwartego na drugie miejsce i było to już jego dziesiąte podium w "generalce" TCS. Przegranym był Schlierenzauer, który ostatecznie wypadł poza podium. Stracił też na rzecz Ammana pozycję lidera PŚ.

3,3 pkt, a więc około dwóch metrów do obrony siódmej pozycji w turnieju zabrakło Małyszowi. Po ósmym miejscu w Oberstdorfie, jedenastym w Ga-Pa i siódmym w Innsbrucku nasz mistrz rozczarował. W pierwszej serii skoczył 123,5 m i był szesnasty. W drugiej poprawił się o pół metra, ale spadł o dwie pozycje. Zwycięzcy TCS z 2001 roku nawiązać walki z najlepszymi nie pozwoliły fatalnie niskie prędkości osiągane na progu. W pierwszej serii wolniej od Małysza (o 0,1 km) jechał tylko Fin Kalle Keituri. Do czołówki Polak, któremu zmierzono 92,7 km/h, tracił ponad 1,5 km. Co to oznacza? - Jeden kilometr mniej to skok krótszy nawet o pięć metrów - wyjaśnia trener kadry Łukasz Kruczek. W finale było jeszcze gorzej - Małysz pojechał najwolniej z całej stawki.

Na niskie prędkości Adam skarżył się już po wtorkowych treningach i kwalifikacjach. - Próbowałem już wszystkiego: jechać luźniej, bardziej z przodu, mocniej odepchnąć się od belki, a i tak szybkość jest słaba - mówił. Za problem najłatwiej byłoby obwinić serwismenów, ale pozostali Polacy, choć skakali słabo (Kamil Stoch przegrał rywalizację z Lukášem Hlavą i po skoku na 116,5 m zajął 45. miejsce, Stefan Hula skoczył 118,5 i 124,5 m i zajął 25. miejsce), prędkościami nie ustępowali rywalom tak bardzo jak Małysz.

- Ta skocznia jest bardzo trudna dla niskich i lekkich zawodników, takich jak Adam. Są szerokie tory, trzeba kombinować na rozbiegu, jechać na wewnętrznych kantach nart. Poza tym Adam ciągle ma problem ze znalezieniem właściwego kierunku odbicia, a w Bischofshofen są zupełnie inne kąty nachylenia progu oraz zeskoku - mówi nam wujek i pierwszy trener Małysza Jan Szturc. Według niego lepiej powinno być już w weekendowych konkursach w Kulm, gdzie odbędą się pierwsze w tym sezonie zawody w lotach narciarskich.

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów