http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kto kocha foliówki

Katarzyna Zacharska
2010-01-19, ostatnia aktualizacja 2010-01-19 19:34

Mimo że ani złotówka z foliówek nie trafia na fundusz ochrony środowiska, sklepy uważają, że wprowadzone przez nie opłaty za jednorazowe torby są ekologiczne - bo ludzie mniej ich kupują


Fot. Tomasz Stańczak / AG
ZOBACZ TAKŻE
Rezygnacja z opodatkowania toreb foliowych w sklepach to pierwszy konkretny efekt odejścia ministra środowiska prof. Macieja Nowickiego. Popierany przez ekologów projekt przewidywał, że każda foliówka będzie obciążona opłatą recyklingową (maks. 40 gr). Z tego funduszu marszałkowie województw mieli finansować m.in. recykling odpadów plastikowych.

Rząd z tego zrezygnował. Dlaczego? Kancelaria Premiera wykręciła się od odpowiedzi, przesyłając nasze pytanie do Ministerstwa Środowiska, które milczało. W resorcie zresztą nie ma komu podejmować decyzji - premier wciąż nie powołał nowego ministra. Formalnie szefem pozostaje prof. Nowicki, który jest na urlopie i nie wróci już z niego do biura.

Z decyzji rządu cieszą się producenci opakowań. Dla nich opodatkowanie foliówek oznaczałoby ogromne straty. - Koszty poniosłyby miliony kupujących, a zarobiliby właściciele sklepów - mówi Marta Półtorak, prezes Marma Polskie Folie, jednego z największych w Europie producentów tworzyw z polimerów.

Ale sklepy już zarabiają na sprzedaży toreb. Tyle że w żadnym, który zdecydował się na rozmowę z nami, ani złotówka z opłat za foliówki nie wspiera ochrony środowiska. IKEA zastąpiła foliówki płatnymi torbami papierowymi w 2007 r. - Dochody z nich idą na produkcję kolejnych - mówi rzeczniczka Aleksandra Sikora. Real za biodegradowalne siatki pobiera od 39 do 59 groszy. - Za dochód z nich firma nie wspiera żadnego funduszu ochrony środowiska - przyznaje Katarzyna Petrykowska z biura prasowego Reala.

Polacy zużywają rocznie ok. 6 mld foliówek, które będą się rozkładać na wysypiskach przez kilkaset lat. Ale zdaniem Hanny Żakowskiej z Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Opakowań to niewielki procent odpadów z tworzyw sztucznych, a problem się zmniejsza. - Od kiedy sklepy wprowadziły opłaty, ludzie zużywają znacznie mniej foliówek - mówi Żakowska. Na stronie ośrodka widnieje informacja, że pracuje on głównie na zlecenie producentów i użytkowników opakowań.

Przepisy unijne pozwalają na używanie toreb foliowych pod warunkiem możliwości ich przetwarzania. Konieczne do tego jest wyrzucanie ich do osobnych pojemników na śmieci. Tych - np. w Warszawie - jest rozpaczliwie mało.

Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos