>>
Jak odchudzić kota z nadwagą? Przed dwoma tygodniami opisaliśmy, jak pod koniec ub. roku firma RWE wyłączyła prąd w domu naszej czytelniczki z Warszawy. Wcześniej inkasent stwierdził, że wyświetlacz na liczniku jest uszkodzony, więc RWE wymieniła go na nowy. Wysłała też rachunek na prawie 9,5 tys. zł.
Zdaniem czytelniczki firma RWE uniemożliwiła niezależną ekspertyzę licznika. A bez tego nie było jak sprawdzić, dlaczego przez kilka lat rachunki były niskie, a jeden przyszedł na tak wysoką sumę. Okazało się, że RWE stary licznik zamontował już u kogoś innego, a dane mogące wyjaśnić faktyczny pobór prądu wykasowano.
Gdy klientka próbowała wyjaśnić sprawę w biurze RWE, usłyszała, że jest nieuczciwa. - Miarka się przebrała. To prawda, że zużywam dużo prądu, np. korzystam z elektrycznego kominka, ale to nie wyjaśnia aż tak wysokiego rachunku. Chcę złożyć przeciw RWE pozew zbiorowy, bo podejrzewam, że więcej osób znalazło się w sytuacji podobnej do mojej - zapowiedziała na naszych łamach pani Alicja. Twierdzi, że po ukazaniu się artykułu zgłosiło się do niej sześć osób, które chcą wspólnie złożyć pozew.
Sześć dni temu z czytelniczką skontaktowała się dyrekcja obsługi klienta w RWE. - Zaproszono mnie na rozmowę, aby wyjaśnić sprawę. Pójdę, jestem ciekawa, co mają mi do powiedzenia.
- Chcemy przedstawić wszystkie dane, z których wynika, że pobór prądu zadeklarowany z chwilą zamontowania pierwszego licznika w 2006 r. był o wiele wyższy. Mogliśmy to dokładnie ustalić dopiero w 2008 r. Wcześniej nasz inkasent nie mógł się dostać na teren posesji - informuje Joanna Kalbarczyk, dyrektor obsługi klienta RWE. - Skumulowany rachunek na 9,5 tys. zł wynika z bardzo wysokiego zużycia prądu. Już po zamontowaniu nowego licznika wynosi ono 1100 kilowatogodzin miesięcznie, czyli klientka musi mieć w domu wiele urządzeń o wysokim poborze energii. Średnie miesięczne zużycie w Warszawie to niecałe 200 kWh - dodaje Kalbarczyk. Nie rozumie, dlaczego czytelniczka czuje się poszkodowana i namawia innych do złożenia pozwu zbiorowego. Mogła przecież uczestniczyć w badaniu zleconym przez RWE, o czym informowała ją komisja demontująca licznik.
Pozew zbiorowy może złożyć co najmniej 10 osób, wszyscy muszą mieć identyczne roszczenia z takiego samego powodu. - Jeśli RWE jutro nie wyjaśni mi przekonująco swojego postępowania, to po zebraniu 10 osób złożę pozew - zapowiada czytelniczka.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl