>>
Rasy podatne na zwyrodnienie stawów Sztab Generalny WP postawił w stan gotowości 3 tys. saperów. Są wśród nich minerzy do usuwania zatorów i specjaliści odbudowujący to, co zniszczą powodzie. Czeka też 140 jednostek sprzętu inżynieryjnego.
Sytuacja na rzekach niepokoi. Co prawda grubość lodu dochodzi do 20 cm, ale spod niego wylewa woda. Od ubiegłego tygodnia zagrożone są miejscowości położone wzdłuż Bugu, który zamarzł prawie na całej długości. Mieszkańcy jeszcze nie chcą się ewakuować. W pogotowiu czeka straż pożarna i wojsko.
Zdaniem strażaków kry nie można rozbić bez ryzyka spowodowania jeszcze większych zatorów, co mogłoby tylko bardziej spiętrzyć wodę. Odrę lód pokrywa aż do Słubic. Prawie zamarznięte jest także jezioro Dąbie. Zarząd Gospodarki Wodnej w Szczecinie ma w pogotowiu siedem lodołamaczy. Do dyspozycji jest także sześć jednostek niemieckich bazujących w Schwedt.
Biuro Prognoz Hydrologicznych ostrzega, że silny północny wiatr wiejący od Bałtyku może spowodować wzrost poziomu wody na zachodnim Wybrzeżu. Zagrożenie oceniono na 2 w trójstopniowej skali. Meteorolodzy ostrzegają też, że zatory lodowe mogą spiętrzyć wodę w dolnym biegu Noteci.
Te alarmujące doniesienia sprawiły, że premier Donald Tusk zwołał na dziś specjalną naradę, podczas której chce omówić plany działania w razie powodzi. Będzie pytał wojewodów o to, jak podległe im służby są przygotowane do akcji.
Już w czwartek urzędników mobilizował szef MSWiA Jerzy Miller. Ostrzegł przed powtórzeniem się sytuacji z 1982 r., kiedy po długich mrozach nadeszła gwałtowna odwilż. Potem temperatura znów spadła. Lód stanął, tworząc tamę, przez którą woda nie mogła się przedostać. Wisła gwałtownie się cofnęła i wylała. Ewakuowano prawie 15 tys. ludzi i 12 tys. zwierząt. Pod wodą znalazło się 18 tys. hektarów ziemi. Straty szacowano na ponad 4 mld starych zł.
- O takim zagrożeniu moglibyśmy mówić, gdyby np. na północy kraju utrzymywał się duży mróz, a na południu zrobiło się ciepło - tłumaczy Marianna Sasim, kierownik Centrum Nadzoru Operacyjnego Państwowej Służby Hydrologiczno-Meteorologicznej w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Wtedy wodę spływającą w kierunku ujścia zatrzymałby lód na nizinach i wtedy mogłoby dojść do wylania rzek.
Na szczęście, znów mamy mróz. Według meteorologów temperatury minusowe (dochodzące do -20 stopni) mają się jeszcze utrzymywać w lutym. W marcu również ma być mroźno.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl