>>
Rasy podatne na zwyrodnienie stawów Jeszcze w latach 90. przeciętny Polak zjadał rocznie ok. 50 kg wieprzowiny i 20 kg wołowiny. Dziś wieprzowiny jemy 40 kg, a wołowiny niecałe 4 kg. Tylko drób konsumujemy na średnim europejskim poziomie (ok. 40 kg rocznie). Bo przeciętny Europejczyk zjada dziś 44 kg wieprzowiny i 19 kg wołowiny w ciągu roku.
- Nie chcę wskazywać winnych. Faktem jest, że ktoś Polakom wmówił, że mięso jest niezdrowe. Sam odbieram e-maile od ludzi, którzy mi piszą, że mięso to ścierwo, że się odkłada w organizmie, że tuczy. O mięsie mówi się przy okazji afer jak z ConStarem [odświeżanie zepsutych wędlin] czy starym towarem ze Szwecji. Nie ma co ukrywać, mięso ma bardzo negatywny PR. Tak dalej być nie może - mówi Piotr Ziemann ze Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP, które pod hasłem "Mięso krzepi" postanowiło zacząć pierwszą w historii akcję promującą jedzenie mięsa.
Wiadomo, że będzie to kampania multimedialna (reklamy w prasie, internecie, na billboardach, w radiu, telewizji, plus dziesiątki eventów, np. pod hasłem "Jak zdrowo grillować"). Wędliniarze namawiają polskich sportowców do wsparcia. Wiadomo, że z żaglem z napisem "Mięso krzepi" będzie pływać znany polski żeglarz Roman Paszke.
Na razie mają budżet 6 mln euro, z czego połowa pochodzi z unijnych funduszy (czekają na oficjalne potwierdzenie dotacji). Kampania pełną parą ruszy się na jesieni i potrwa aż 3 lata, ale pierwsze jej odsłony mamy zobaczyć już przed najbliższym sezonem grillowym.
- Chcemy przemówić ludziom do rozsądku. Jesteśmy przecież ssakami, mamy siekacze jak drapieżniki, ewolucyjnie wyrośliśmy na mięsie i nie możemy tego ot, tak zmieniać - zachwala Ziemann. Podkreśla, że przemysł mięsny nie chce z nikim walczyć, ani z wegetarianami, ani zielonymi. - Chcemy w końcu powiedzieć Polakom, że mięso jest obok nabiału i warzyw ważnym elementem diety. Jest potrzebne do rozwoju mięśni, mózgu, kości - kontynuuje.
Wegetarianie są wstrząśnięci: - Cel jest oczywisty, chodzi o wzrost sprzedaży mięsa. Jedzenie owoców i warzyw jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a jedzenie mięsa nie jest bez wpływu na zdrowie. Przy tej ilości ludzi z chorobami serca, problemami z cholesterolem i nowotworami taka promocja jest po prostu nieetyczna - mówi Cezary Wyszyński, szef Fundacji Viva!, która słynie z walki o prawa zwierząt i promocji wegetarianizmu. Dziwi go też, że kampania ma być współfinansowana z pieniędzy unijnych: - UE przeznacza fundusze na promocję spożywania owoców i warzyw, a jeśli teraz chce dotować też mięsne kampanie, to wynika z tego prosty przekaz: "Jedzcie wszystkiego więcej".
Wegetarianie już planują kontrę pod hasłem "Mięso nie krzepi". - Już zarezerwowaliśmy domeny Miesoniekrzepi.pl i Miesokrzepi.org. Liczymy jak zawsze na wsparcie Agaty Buzek, Mai Ostaszewskiej, Karoliny Gruszki czy Michała Piróga. Zapał obu stron studzą naukowcy. Prof. Jan Czeczelewski, który bada efektywność długoletniej kampanii nawołującej Polaków do picia mleka mówi: - Kampania "Pij Mleko" przyniosła marginalny wzrost spożycia mleka. To pokazuje, jak trudno jest zmieniać zwyczaje żywieniowe Polaków. Przecież ludzie latami utrwalają swoje przyzwyczajenia.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl