>>
Ludzie i węże - czytaj na Cafe Animal Związek Producentów Audio-Video to jedna z organizacji chroniących prawa autorskie, do których każdy właściciel lokalu powinien opłacać tantiemy za publiczne odtwarzanie muzyki. - Nasi kontrolerzy pracują cały rok, ale przy okazji imprez karnawałowych postanowiliśmy nasilić akcję - mówi Marcin Roszkowski ze ZPAV-u. Na karnawałowe naloty Związek zdecydował się po raz pierwszy. Skupi się na największych miastach. Ilu kontrolerów pośle do lokali - nie chce zdradzić.
Kontrolerzy nie będą sprawdzać każdego lokalu, tylko te z listy podejrzanych. - Mamy ewidencję lokali, które zawarły umowy ze Związkiem i płacą za muzykę. Odwiedzimy tych, którzy nie płacą. Niektóre kluby płacą ZAIKS-owi albo STOART-owi i myślą, że nam już nie muszą. Choć to coraz większy margines - przyznaje Roszkowski.
Deklaruje, że kontrola nie przerwie ludziom sobotniej zabawy: - Będziemy działać po cichu. Kontroler w ciągu tygodnia przyjdzie do lokalu, spotka się z właścicielem lub menedżerem i poprosi o stosowne dokumenty. Jeżeli ich nie dostanie, zweryfikuje informacje od kiedy lokal nie płaci za muzykę i zaproponuje wyrównanie niezapłaconej sumy.
W razie odmowy sprawa trafi do sądu i właścicielowi będą grozić kary. Np. ograniczenie wolności do dwóch lat albo grzywna - nawet kilkaset tysięcy złotych. - Wszystko zależy od tego, jak długo lokal nie płacił za muzykę - mówi Roszkowski. Zapowiada, że w II kwartale ZPAV opublikuje raport z kontroli. - To będą statystyki, nie zamierzamy tam zamieszczać nazw lokali, które nie płacą, bo zależy nam, by załatwić sprawę polubownie.
Kontrola ma potrwać do końca karnawału.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl