>>
Jak dbać zimą o psie łapy - czytaj na Cafe Animal Listy z podpisami trafią do sądu rejonowego w Wołożynie, który ma podjąć decyzję w sprawie budynku. Według Andrzeja Poczobuta, prezesa Rady Naczelnej ZPB, rozprawa, która ma się odbyć w najbliższy poniedziałek, ma uprawomocnić przejęcie Domu Polskiego przez konkurencyjny związek, podporządkowany władzom w Mińsku. Poczobut przypuszcza, że chodzi o sądowy zakaz wstępu do budynku dla Teresy Sobol, jego dotychczasowej dyrektorki.
Przedwczoraj z Domu Polskiego w Iwieńcu milicja siłą wyciągnęła broniących go Polaków. Wejście do budynku zostało opieczętowane, a zamki wymienione. Jeśli związek kierowany przez Andżelikę Borys domu w Iwieńcu nie odzyska, zostaną mu tylko budynki w Baranowiczach i Borysewie.
Pozostałych 13 reżim w Mińsku przekazał Polakom lojalnym wobec reżimowi Łukaszenki.
W związku z sytuacją na Białorusi, wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Kremer wezwał do MSZ ambasadora Białorusi w Polsce Wiktara Gajsionaka i zażądał wyjaśnień. Na konsultacje do Warszawy został też wezwany ambasador Polski na Białorusi Henryk Litwin. Z kolei Radosław Sikorski zapowiedział, że przeprowadzi "męską rozmowę" z szefem białoruskiego MSZ, który w piątek ma przyjechać do Polski.
Prawo i Sprawiedliwość już zaapelowało do Sikorskiego o odwołanie tej wizyty oraz wprowadzenie dla polityków z Białorusi zakazu wjazdu na teren Unii Europejskiej. MSZ nie chciało wczoraj skomentować tych pomysłów. Również prezydent Lech Kaczyński wydał oświadczenie, w którym "z niepokojem i troską przyjął informacje z Białorusi". W najbliższym czasie głowa państwa chce się spotkać Andżeliką Borys i innymi członkami Związku, których zamierza zaprosić do Polski.
W obronie Polaków wystąpił też przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Na rozpoczętej wczoraj sesji wezwał białoruskie władze do natychmiastowego zaprzestania prześladowania mniejszości polskiej. - Przejęcie Domu Polskiego w Iwieńcu jest bardzo złym znakiem, a szczególnie zachowanie milicji wobec osób starszych - oświadczył. Przypomniał, że zawieszając sankcje wobec władz w Mińsku (zniesienie zakazu podróżowania dla władz białoruskich), Unia Europejska poczyniła kroki, by ocieplić stosunki z Białorusią. - Wydaje się, że dzisiaj te kroki ze strony UE spotykają się z zupełnie niewłaściwym odzewem. Wzywam do ich zaprzestania - powiedział Jerzy Buzek.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl