http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Baby, bierzcie władzę!

kig
2010-02-18, ostatnia aktualizacja 2010-02-18 17:23

Dlaczego o najważniejszych sprawach dla kraju i obywateli decydują głównie mężczyźni, choć kobiet w Polsce jest więcej? Czy parytety to dobry pomysł, by to zmienić? Argumenty przedstawiają zwolenniczka i przeciwniczka parytetów

ZOBACZ TAKŻE
Z prof. Magdaleną Środą, etykiem, feministką i zwolenniczką parytetów, rozmawia sceptyczna wobec parytetów Kinga Graczyk

Czy polityka jest kobietą?

- Nie. Ale powinna być strefą wspólnej aktywności, a na razie ma twarz mężczyzny. Spójrzmy do gazet: na zdjęciach politycznych są niemal wyłącznie mężczyźni. Wszystkie ważne spotkania, szczyty - to mężczyźni. Czasami bywa zdjęcie Angeli Merkel w otoczeniu mężczyzn. I tak jest na całym świecie. Dlaczego w świecie, który składa się z dwóch płci, wszystkie najważniejsze decyzje podejmują mężczyźni?

Mam wrażenie, że im więcej mówi się w Polsce o równouprawnieniu, tym coraz mniej kobiet w polityce i w Sejmie.

- Jeśli podczas układania list wyborczych nie przestrzega się zasady równouprawnienia, odbiera się wyborcy możliwość jej przestrzegania w głosowaniu. Podczas ostatnich wyborów od tej dobrej praktyki odeszły choćby Platforma i SLD. We Francji partie wolą płacić kary, niż umieszczać kobiety na listach. My proponujemy, by lista ułożona niezgodnie z parytetem była nieważna. To skuteczny straszak.

Obawiam się, że partie będą na siłę wpychać na listy przypadkowe kobiety, tylko po to, by spełnić wymóg ustawy.

- Jeśli zbada się grupę przypadkowych mężczyzn i przypadkowych kobiet, to okaże się, że kobiety są lepiej wykształcone, bardziej pracowite, zdrowsze i mocniej nakierowane na cel. Wniosek: nawet przypadkowe kobiety na listach wyborczych będą statystycznie lepsze od przypadkowych mężczyzn, a ci królują na nich od lat.

Przeciwnicy parytetów mówią: dzisiaj chcemy równości płci, jutro po parytety zgłoszą się rudzi i zielonoocy.

- Ależ wśród rudych czy zielonookich są zarówno kobiety, jak i mężczyźni. Więc parytet płci jest wystarczający. Na poważnie: w konstytucji wyraźnie napisane jest, że obie płcie powinny mieć równy dostęp do stanowisk. A go nie mają.

Czy kobiety politykę uzdrowią, sprawią, że stanie się spokojniejsza, bardziej etyczna?

- Żeby na to odpowiedzieć, trzeba najpierw wprowadzić parytety. Kobiety nie wchodzą do polityki, żeby ona była lepsza, tylko żeby sprawiedliwości stało się zadość.

Dziś, ponieważ kobiet w parlamencie jest mało, muszą naśladować mężczyzn, bo inaczej się zagubią. Dlatego widzimy albo te ładne, albo te, które robią wokół siebie dużo szumu - jak niegdyś panie Hojarska czy Beger. Kobieta w polityce musi się zajmować albo aferami, albo sportem. Jeśli zajmuje się sprawami kobiecymi, jest marginalizowana. Jeśli kobiet będzie więcej, będą czuły się raźniej. Bo niezależnie od tego, czy są z prawicy, czy lewicy, tylko one wiedzą, czym jest macierzyństwo, kłopoty z byciem matką i pracownikiem jednocześnie, brakiem żłobków i przedszkoli. W takich sprawach kobiety muszą mieć wsparcie innych kobiet.

Minister ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska jest przeciw parytetom.

- Pani Radziszewska nie nadaje się na to stanowisko. Miała jakieś w rządzie obiecane - nie załapała się na ministra zdrowia, to dostała tekę pocieszenia. W rzeczywistości pełni rolę łącznika premiera z biskupami. Wartości katolickie uważa za bardzo ważne, a równouprawnienie - za sprawę marginalną. Sądzę, że rząd zadba o to, by ostatecznie uchwalona ustawa z naszych 50 proc. dla kobiet zrobiła 30 proc. Obawiam się też, że m.in. Radziszewska zaskarży ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

To byłby skandal!

- Żyjemy w kraju Mrożka, w którym rzecznik praw obywatelskich jest zwolennikiem kary śmierci i nienawidzi feministek.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów