>>
Strażak ryzykował życie, by ocalić jelonka - czytaj na Cafe Animal Do tej pory z takiego modelu życia słynęli Włosi: długo mieszkali z rodzicami, niespieszno im było zakładać rodziny, nie szukali pracy, za to za wszelką cenę chcieli przedłużyć okres studiów.
Ale teraz także nasi 15-24-latkowie znaleźli się już - obok włoskich kolegów - w czołówce najmniej aktywnych zawodowo młodych Europejczyków. Według Eurostatu (dane za poprzednie półrocze) dziś pracuje tylko 35 proc. z nich (we Włoszech - ok. 30 proc.), a jeszcze trzy, cztery lata temu było to blisko 50 proc. Co gorsza, wiek, w którym młody Polak wchodzi na rynek pracy, rośnie - wynosi dziś 22 lata. - Młodzi Duńczycy i Holendrzy zaczynają pracować 6-7 lat wcześniej, Niemcy - w wieku 19 lat. Średnia europejska wynosi 20 lat - mówi Aleksandra Strojek, analityk rynku pracy z Sedlak & Sedlak. Jej zdaniem nie jest to tylko skutek ciągle trwającego kryzysu. - Młodzi ludzie coraz głośniej mówią, że za kilkaset złotych nie opłaca im się pracować. Wielu stara się przeciągać edukację, co pozwala im unikać presji rodziny, by znaleźli sobie jakąś pracę. A w Polsce dość mocno zakorzenione jest przekonanie, że jeśli młody człowiek się uczy, to nie musi pracować - kontynuuje.
Ale czy ci młodzi nie mają motywacji do tego, żeby mieć własne pieniądze? Z czego żyją? Przecież nie każdy jest bogaty z domu.
- Najlepsi studenci żyją ze stypendiów naukowych, innym na cały rok studenckiego życia wystarczy to, co zarobią podczas zagranicznych wyjazdów wakacyjnych. Rośnie też liczba tych, którzy uciekają w szarą strefę: udzielają korepetycji, sprzedają w internecie.
Dr Halina Sobocka-Szczapa, ekspert rynku pracy z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, tłumaczy, że zwłaszcza teraz szara strefa może wydawać się atrakcyjna dla młodych: - Myślą sobie "zarobię - i to często niemało - do ręki, a przy okazji będę szukał pracy". Choć jest potencjał do przeradzania się nieuregulowanej działalności w legalne firmy, to nie wierzę, by takich happy endów było wiele. Badania pokazują, że z przedsiębiorczością wśród Polaków nie jest najlepiej, i nic nie wskazuje na to, by obecne - choć trudne - warunki rynkowe wymusiły na młodych znaczący wzrost przedsiębiorczości. W większości przypadków ich dzisiejsze "wrzucanie na luz", to tylko odraczanie momentu wejścia na rynek pracy. To, że nie zdobywają doświadczenia, obniża ich wartość na rynku pracy w porównaniu z tymi, którzy starają się znaleźć jakąkolwiek pracę, i spotkanie z realiami rynkowymi może okazać się jeszcze bardziej bolesne.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Pracujesz na czarno? Co robisz i ile zarabiasz? Czy planujesz pracować legalnie? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl