http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bicie nie jest metodą na wychowanie dzieci

maj
2010-03-02, ostatnia aktualizacja 2010-03-02 19:35

ZOBACZ TAKŻE
Mariusz Jałoszewski: Czy obawy protestujących rodziców o to, że nowe prawo uniemożliwi rodzicom wychowywanie dzieci, są słuszne?

Magdalena Kochan, posłanka PO, sprawozdawczyni nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie:

- Ta ustawa nie jest przeciwko rodzinom. Nie jest ona nawet adresowana do rodzin, które korzystają z pomocy społecznej. Ta ustawa ma przeciwdziałać przestępstwom patologicznej przemocy wobec dzieci i wspierać rodziny z takimi problemami.

Ale chcecie dać pracownikom socjalnym prawo do odbierania dzieci. Rodzice boją się nadużyć i stronniczości. Już teraz sądy zabierają dzieci m.in. z powodu biedy w domu lub nieporadności rodziców. Tak było z Rózią i 11-letnim Sebastianem spod Lublina.

- Bieda to nie podstawa do odbierania dzieci. To była decyzja sądów. Pracownik socjalny będzie mógł interweniować tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia dziecka, i to po skonsultowaniu tego z policjantem lub lekarzem. Na przykład: gdy oboje rodzice będą pijani lub pod wpływem narkotyków. Ostatecznie jednak to sąd w ciągu 24 godzin zdecyduje, co dalej będzie się działo z dzieckiem. Zresztą już teraz pracownicy socjalni mają taką możliwość. My tylko chcemy to usankcjonować prawnie.

I znowu rodzice się niepokoją, bo załącznik do ustawy i poradnik pracownika socjalnego dają szeroką definicję przemocy. To też znęcanie się i przemoc psychiczna. Będzie można odebrać zabierać dziecko opiekunom, gdy ci wymierzą mu klapsa lub będą na nie krzyczeć.

- Kary cielesne i znęcanie się będą zakazane. Ale to nie jest podstawa do zabierania dzieci. Chyba że klaps połamie maluchowi trzy żebra. Musi być zagrożenie życia dziecka. Przykłady z życia wzięte: na Dolnym Śląsku rodzice prawdopodobnie zagłodzili na śmierć ośmioletnie dziecko, rok temu konkubent skatował na śmierć 3-letniego Bartka z Kamiennej Góry. Ta ustawa ma pomóc ograniczyć takie skrajne przypadki. Ile ich notujemy? Mówi się, że patologia dotyka 25 proc. rodzin. Inni mówią, że to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. W Polsce wciąż bowiem panuje przekonanie, że dziecko jest własnością rodziców. A to nieprawda. Władzę rodzicielską można sprawować demokratycznie, a nie jak tyran, bo dziecko to człowiek, tyle że bez praw wyborczych. Dlaczego bicie dorosłego jest przestępstwem, znęcanie się nad zwierzętami uznawane jest za barbarzyństwo, a bicie dzieci ma być metodą wychowawczą? Ale nie namawiamy dzieci do nielubienia rodziców i donoszenia na nich. Jeśli dziecko oskarża rodziców, to trzeba to sprawdzić. Jeśli kłamie, to są psycholodzy, którzy mają mu pomóc. My naprawdę chcemy wspierać rodziny, tworząc system pomocy zarówno pokrzywdzonym przez przemoc, jak i jej sprawcom.

Dane o rodzinach patologicznych mają zbierać zespoły gminne. Istnieją obawy, że może to być wykorzystywane przez urzędników jako haki na niepokornych.

- Ale już dziś takie dane zbierają organizacje pozarządowe. Czy lepiej będzie dla ofiar, gdy pracownik socjalny lub policjant będą działać osobno? Członkowie tych zespołów będą podpisywać oświadczenia, że zachowają tajemnicę, a jak ją złamią, będą grozić im sankcje karne.

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów