>>
Chcesz mieć kota? Sprawdź, jak wygląda kocia wyprawka Pierwsze wybory parlamentarne od czasu, gdy do kraju wkroczyły wojska USA, odbyły się już w 2005 roku. Wtedy jednak nadzorowali je amerykańscy żołnierze. Wczoraj Irakijczycy po raz pierwszy sami zatroszczyli się o przebieg głosowania. Choć władze zaostrzyły środki bezpieczeństwa (po Bagdadzie mogły wczoraj jeździć tylko uprawnione pojazdy, zamknięto lotnisko i przejścia graniczne) i zmobilizowały setki tysięcy żołnierzy oraz policjantów, nie obyło się bez zamieszek. Pierwsze eksplozje pocisków moździerzowych było słychać jeszcze przed otwarciem lokali wyborczych. W dzielnicy Ur 12 osób zginęło od wybuchu bomby, cztery po zamachu na dom w dzielnicy Szurta al-Rabia. Ostrzelane zostały też lokale wyborcze, m.in. w Iskandrii 50 kilometrów od Bagdadu, gdzie 13 osób odniosło obrażenia.
- To tylko hałas, który ma zrobić wrażenie na wyborcach, ale Irakijczycy to naród, który kocha wyzwania - powiedział iracki premier Nuri Al-Maliki. Sam głosował jednak w silnie strzeżonej strefie w centrum.
Wybory to kluczowy krok do stabilizacji w kraju, z którego już w przyszłym roku całkowicie mają się wycofać amerykańskie wojska. Od ich wyniku zależy, czy uda się przezwyciężyć podziały między zwalczającymi się szyitami i sunnitami. Główne rywalizujące ze soba ugrupowania to koalicja Państwo Prawa, której przewodzi premier Nuri al-Maliki, i bardziej radykalny, antyamerykański Iracki Sojusz Narodowy szyickiego duchownego Muktady as-Sadra. Wczoraj Irakijczycy (uprawnionych było 20 mln) spośród 6 tys. kandydatów wybierali 325 deputowanych do tzw. Rady Reprezentantów, czyli irackiego parlamentu. Lokale wyborcze były otwarte tylko do godziny 17. Kolejki przed nimi ustawiały się nawet w regionach takich jak Mosul czy Anbar, których mieszkańcy zbojkotowali poprzednie wybory. Nie wiadomo, co do Irakijczyków przemówiło bardziej: apele o wspieranie demokracji czy raczej prezenty, jakie w czasie kampanii wyborczej rozdawali kandydaci - broń, zegarki, pobyty w drogich hotelach, a nawet gotówkę.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl