http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Trenuje, pracuje, kandyduje

Jacek Różalski
2010-03-09, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 20:53

Urodziła się w Szwecji, ale mówi biegle po polsku. Nie ma jeszcze skończonych 18 lat i wciąż uczy się w liceum. Mimo to we wrześniu wystartuje w wyborach samorządowych w podsztokholmskiej gminie Jaerfaella i ma duże szanse zostać najmłodszą radną w Szwecji.

Magda Lukaszewicz
Magda Lukaszewicz
>> Psi fryzjer podbija hollywood-czytaj na Cafe Animal

Z Magdą Lukaszewicz rozmawia Jacek Różalski

18 lat skończysz zaledwie 11 dni przed wyborami. Zamiast myśleć podróżach i imprezach ze znajomymi chcesz zostać radną?

- Od kilku lat działam społecznie. Odwiedzam domy opieki, gdzie rozmawiam z osobami starszymi i pomagam im. Jestem też trenerką gimnastyki. Od trzech lat działam w młodzieżówce rządzącej teraz Szwecją Umiarkowanej Partii Koalicyjnej. Właśnie z jej listy będą kandydowała we wrześniowych wyborach. Dziś władze partii zdecydują, z którego miejsca. Prawdopodobnie wśród dwudziestu kandydujących będą dziesiąta.

Co będziesz robić jako radną?

- Skupię się na bezpieczeństwie w szkołach i poprawie opieki nad starszymi.

Jak na osobę urodzoną w Szwecji świetnie mówisz po polsku.

- To zasługa rodziców, którzy w domu rozmawiają tylko po polsku. Dzięki nim znam też polską kuchnię, którą uważam za bardzo smaczną.

Jak zareagowali, gdy im oświadczyłaś, że kandydujesz?

- Nie byli tym zdziwieni. Są ze mnie dumni.

A co mówią twoi koledzy w liceum?

- Niektórzy się dziwią, że startuję, ale zdecydowana większość życzy mi szczęścia. Nie ma też żadnego problemu, że jestem Polką. Dla Szwedów ważne jest, że tu się urodziłam i chcę działać dla lokalnej społeczności. W Szwecji angażowanie się w politykę w tak młodym wieku wcale nie jest normą. Ale młodzi ludzie bardzo szybko się uniezależniają od rodziców. Pracę zaczyna się tu w wieku mniej więcej 15 lat, gdy się jeszcze chodzi do szkoły. Gdy się tak wcześnie zaczyna, to później, mając dwadzieścia kilka lat i doświadczenie zawodowe, łatwiej zrobić karierę. Ja nie tylko działam w młodzieżówce i trenuję. Pracuję też w sklepie ze słodyczami. Mój pracodawca idzie mi na rękę. Mogę przychodzić wtedy, gdy nie koliduje to z nauką.

Znajdujesz jeszcze na nią czas?

- Nauka w szwedzkim liceum wygląda inaczej niż w Polsce. W poniedziałki mam co prawda osiem godzin zajęć, ale we wtorki już tylko dwie, a w piątki jedną. Tutaj nauka jest bardzo sprofilowana. Każdy może wybrać to, co go interesuje. Wolisz przedmioty ścisłe, to uczysz się chemii i matematyki. Masz smykałkę do malarstwa, to chodzisz tylko na to. Oczywiście zajęcia z języka szwedzkiego i języków obcych są obowiązkowe, ale tutaj każdy to ceni i dlatego Szwedzi znają świetnie co najmniej angielski. Ja mówią po polsku, szwedzku, angielsku i trochę po niemiecku. Uczę się też francuskiego.

Mam jeszcze czas na przyjemności?

- W weekendy spotykam się z przyjaciółmi, chodzimy na kawę, spędzam też czas na rozmowach w domu.

Czym Polska różni się od Szwecji?

- W Polsce jest smaczniejsze jedzenie. Za to tu jest więcej szczęśliwych ludzi.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów