http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W Polsce są obozy pracy

Mariusz Jałoszewski
2010-03-23, ostatnia aktualizacja 2010-03-23 20:15

I to być może tuż pod naszym bokiem. Na bazarach gdzie wietnamscy tragarze za darmo dźwigają towary, albo w pobliskim garażu, w którym zamknięto Uzbeków i zmuszono do szycia podrabianych butów

>> Gustaw, kot z nadwagą...

Co Polacy wiedzą na temat handlu ludźmi badał TNS OBOP*. Sondaż przeprowadzono przy wsparciu ambasady brytyjskiej. Wniosek: o zjawisku tym słyszało aż 93 proc. z nas. Ale kojarzymy je głównie ze zmuszaniem kobiet do prostytucji, a nie z równie powszechnym zmuszaniem do pracy bez zapłaty.

Większość Polaków deklaruje, iż wie o niewolniczych obozach pracy działających w naszym kraju, i oferuje pomoc wykorzystywanym w nich cudzoziemcom. Ale to tylko słowa. Nadal - głównie na wsi - wiele osób uważa, że nie powinna mieszać się do takich spraw. A największe szanse na wykrycie nielegalnej fabryczki wykorzystującej cudzoziemców są dzięki donosom sąsiadów.

- Odebrałam rano telefon o grupach pracowników z Tajlandii. Są rozproszeni po fermach w Polsce. Mieli legalne pozwolenia na pracę, ale trafili na nieuczciwego pracodawcę i teraz mają kłopoty - opowiada Stana Buchowska z La Strady.

Najczęstsze oszustwa? Robotnicy wykonują inną pracę niż ta, na którą mają pozwolenie, przy czym często łączy się ona z łamaniem prawa. Np. mieli zbierać owoce, a szyją podrabiane buty lub produkują nielegalne papierosy. Często nie wiedzą w jakiej miejscowości pracują, miesiącami nie wolno im wychodzić na zewnątrz z fabryki, w której jednocześnie śpią i jedzą. Nieuczciwi pracodawcy odbierają im paszporty i nie płacą. Gdy fabryczka wpadnie, w najlepszym wypadku robotnicy są deportowani do swych państw. W najgorszym - mogą usłyszeć wyrok za udział w nielegalnej produkcji.

Według La Strady nasze nieuczciwe firmy żyją z niewolniczej pracy już nie tylko Ukraińców, lecz także Tadżyków, Uzbeków, Wietnamczyków, Tajów, Filipińczyków i Chińczyków. Jaka jest skala handlu ludźmi? Trudno oszacować. Według oficjalnych statystyk w zeszłym roku pokrzywdzonych było zaledwie 500 osób, w tym - 170 cudzoziemców.

- Jesteśmy w Unii Europejskiej, wzbogaciliśmy się, mamy większy rynek usług - Piotr Mierecki, zastępca Departamentu Polityki Migracyjnej MSWiA wylicza powody, dla których do Polski coraz chętniej przyjeżdżają nielegalni pracownicy i zgadzają się na pracę w skandalicznych warunkach. Przykłady? W lutym policja dotarła do wietnamskich tragarzy i kucharzy, którzy pracowali na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia. Pracodawca nie płacił im ani grosza. Żeby zwrócić uwagę policji na swój tragiczny los, zdecydowali się ukraść samochód szefa.

* Badanie z 18-21 lutego 2010 r., reprezentatywna próbie 1005 mieszkańców Polski powyżej 15 lat.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

  • W Polsce są obozy pracy nie_jestem_tofik 24.03.10, 16:26

    to niestety prawda»

  • bzdury wyssane z palca wybitniemadry 24.03.10, 22:23

    pokazcie ten garaz i tych biedakow szyjaych buty, jak rowniez wlasciciela tego interesu»

  • Garniturek Meda,szyty w garazu! teaforme 25.03.10, 05:13

    wyzyskiwanie wietnamczykow,mongolow, moskali i innych narodow bylego Soviet Unionm czesto powiazane jest z dzialalnoscia band przestepczych z moskovi,zwanych u nas czasami mafia moskalska. »