http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pracy nie mamy, raty spłacamy

Mariusz Jałoszewski
2010-03-28, ostatnia aktualizacja 2010-03-28 21:05

Dlaczego Polacy nie korzystają z rządowej pomocy w spłacie kredytów hipotecznych, jeśli stracili pracę? Przed rokiem rząd przygotował dla nich specjalny program. Planował przeznaczyć na to kilkaset milionów, a wydał zaledwie 2,7 mln zł. A bezrobocie przecież rośnie

Pieniądze
Fot. Ida Stefanowicz
Pieniądze
>> Gustaw, kot z nadwagą...

Jeśli Polak straci pracę nie ze swojej winy, to przez rok państwo co miesiąc dołoży mu do uregulowania raty kredytu za dom lub mieszkanie 1200 zł. Wystarczy mieć zaświadczenie o bezrobociu z urzędu pracy i nie posiadać innych nieruchomości, z których można spłacić dług. Nieoprocentowaną pożyczkę trzeba zwrócić, rozkładając ją na kilka lat.

Z danych Banku Gospodarstwa Krajowego (spłaca kredyty bezrobotnych), do których dotarło "Metro", wynika, że od sierpnia ubiegłego roku do 12 marca tego roku z pomocy państwa skorzystało tylko 943 bezrobotnych. I z tego 153 osoby zrezygnowały ze wsparcia, bo znalazły nową pracę. To niewiele w zestawieniu z 2,1 mln polskich bezrobotnych, których w ostatnim roku przybyło 382 tys. Program pomocy wygasa w tym roku.

Małe miasta biorą więcej

Najwięcej pieniędzy wypłacono w Mazowieckiem - 673 tys. zł (z czego połowę w Warszawie). Najmniej zaś, bo 29 tys. zł, wydano w Świętokrzyskiem, z czego aż 22 tys. w Starachowicach.

Po geografii wypłat widać, że bardziej na kryzysie cierpią małe miasta. W Kolnie (Podlasie) zwalniała fabryka przyrządów "Bison-Bial" oraz pobliski zakład mięsny w Łysych, który spalił się w pożarze. Cięcia wśród załogi były też w fabryce MAN-a w Starachowicach, fabryce meblarskiej w Łomży i Obornikach, w Bydgoszczy zwalniał m.in. producent tramwajów PESA. Pracę straciły też szwaczki z Chojnic. Ale tu akurat po pomoc zgłosiło się kilkanaście osób.

Nie zawsze jednak prosili o nią zwalniani grupowo. W Krośnie, gdzie na bruk poszły setki osób z Huty Szkła, wypłacono zaledwie 628 zł dwóm osobom. - Może ludzie ostrożniej teraz biorą kredyty hipoteczne? Poza tym część osób wróciła do Huty, bo syndyk wznowił produkcję - zastanawia się Paweł Nadziakiewicz, wicedyrektor Urzędu Pracy w Krośnie.

Odrzucamy niewiele

Wnioski o pomoc składają głównie osoby w wieku 20-40 lat, które w ostatnim czasie kupiły mieszkanie.

Ile odrzucono? Z sondy "Metra" przeprowadzonej w powiatowych urzędach pracy, które wydają decyzje o przyznaniu pomocy, wynika, że niewiele.

- Na 113 pozytywnych decyzji wydaliśmy tylko 7 odmów. Bo np. bank nie zgodził się na wydzielenie z raty tej części, którą ma spłacać państwo - tłumaczy Justyna Czarnowska z Urzędu Pracy w Warszawie. - My mieliśmy tylko dwie odmowy. Jedna osoba nie spełniała warunków, bo chciała spłacić kredyt na remont - podkreśla Ewa Kulig z rzeszowskiego urzędu pracy.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów