http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komorowski czeka na przeciwnika

Mariusz Jałoszewski
2010-03-29, ostatnia aktualizacja 2010-03-29 18:32

Platforma zdominowała przygotowania do jesiennych wyborów prezydenckich. Teraz balon oczekiwań pękł, bo do głosowania pozostało jeszcze kilka miesięcy, a Bronisław Komorowski nie ma głównego konkurenta. Lech Kaczyński ciągle zwleka

ZOBACZ TAKŻE
>> Zaczipuj swojego psa

Mariusz Jałoszewski: Mamy Komorowskiego z PO i dalej cisza. Szmajdziński z SLD bryluje w mediach lokalnych, Olechowskiego nie widać, a PiS nadal ma zakryte karty. Co dalej?

Prof. Kazimierz Kik, socjolog Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego Jana Kochanowskiego w Kielcach: - Będzie Lech Kaczyński, bo nie może go nie być. PiS będzie czekał na oficjalne ogłoszenie terminu wyborów prezydenckich, bo zależy im na kampanii krótkiej, ale dynamicznej i ostrej. Janusz Palikot ma rację, mówiąc, że Kaczyński to starszy, zmęczony człowiek. Ale przyszłość PiS jest uzależniona od jego reelekcji. Dlatego brat Jarosław Kaczyński zagrzewa go do boju. Ale PiS nie za bardzo ma co zaoferować, jest w defensywie. Bo przecież oni też już rządzili i nie wykorzystali wszystkich szans.

Czym zagra w kampanii PiS?

- Haki nic nie dadzą, bo Polacy już się na nie uodpornili. Raczej skupi się na rządzie. Komorowski nie jest dla nich wygodnym przeciwnikiem, bo jest tak samo patriotyczny i konserwatywny jak Lech Kaczyński, choć bardziej nowoczesny. I trudno będzie obecnemu prezydentowi się od niego odróżnić. PiS może pokazywać, jaka będzie Polska pod rządami PO wzmocnionej nowym urzędem: niezrealizowanych obietnic wyborczych, Polska bogatych i straconych szans. Będą obalać mit skutecznego premiera. To będzie destrukcyjna kampania.

PO odpowie agresywnie?

- Komorowski będzie jeździł po kraju i się spotykał z wyborcami. PO będzie chciała pokazać Polskę przyszłości i postawi na strategię "Polska 2030". Do odpierania ataków PiS nadal będą tacy harcownicy jak Palikot. Platforma chyba wyciągnęła lekcję z tego, że Polacy odrzucają agresywny język, o czym przekonał się Radosław Sikorski w prawyborach.

Jak zagrają o głosy pozostali kandydaci?

- Szmajdziński, tak jak SLD, jest zmarginalizowany. Ale otwiera się pole dla Olechowskiego, który może zagospodarować centrolewicowy elektorat PO, który jest w większości. Wyborcy nie muszą zagłosować tak jak chce Donald Tusk, i nie muszą popierać konserwatywnego Komorowskiego. Ale sądzę, że i tak wygra Komorowski. Nie dlatego, że jest najlepszy, ale dlatego, że Kaczyński nadal ma zbyt duży elektorat negatywny. Marszałkowi Sejmu pomogą też media, które będą promować główny pojedynek kampanii, czyli jego starcie z Kaczyńskim.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos