>>
Kot jest jak kapryśne dziecko Kto wymyślił tę plotkę? Pewności nie ma. W pierwszej kolejności zaczynamy podejrzewać łebskich marketingowców jakiegoś nowatorskiego preparatu kosmetycznego na trądzik. Wpisujemy więc w wyszukiwarkę Google "pył wulkaniczny i trądzik" i faktycznie - pierwszy link, jaki widzimy, prowadzi nas na strony firmy Art-Med, która chwali się, że "w ostatnich latach podjęła szerokie działania w zakresie wprowadzania na rynek kosmetyczno-medyczny linii kosmetyków (...), produkowanych na bazie pyłu wulkanicznego".
- Faktycznie, produkujemy takie preparaty, bo pył wulkaniczny ma świetne działanie na cerę. Sprowadzamy go aż z Kolumbii. Miejscowi Indianie od wieków stosują kąpiele w pyle wulkanicznym. Te zabiegi zapewniają gładką i piękną cerę - zachwala Elżbieta Jachimowska z firmy Art-Med. Ale zarzeka się, że to nie oni rozpowszechniają plotkę, bo sami mają problem z dalszą produkcją kremu z powodu coraz bardziej brutalnych walk karteli narkotykowych w Kolumbii.
- Po pył wulkaniczny jeżdżą do Kolumbii zaprzyjaźnieni Amerykanie, ale jeśli sytuacja wciąż będzie się tam pogarszać, to raczej z ich pomocy zrezygnujemy - mówi.
Dzwonimy więc do Pomorskiego Centrum Medycyny Estetycznej, jednego z najprężniej działających ośrodków zajmujących się badaniami z dziedziny kosmetologii. - Pył wulkaniczny faktycznie zawiera liczne mikro- i makroelementy, m.in. żelazo, mangan, potas, sód, magnez, wapń, a także jony chloru i sodu, które mają zastosowanie w kosmetologii - potwierdza Anna Kosek z PCME. Ale równocześnie zastrzega, że pył musi zostać odpowiednio przetworzony, zanim nałoży się go na skórę. Dopiero wtedy poprawia jej ukrwienie, przyspiesza eliminację szkodliwych produktów przemiany materii oraz innych toksyn.
Tego, że pył wulkaniczny może mieć pozytywne działanie na cerę, nie bagatelizuje też dr Joanna Czuwara ze Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych. - Jest bogaty w różnego rodzaju elementy i składniki mineralne, takie jak związki żelaza, które mogą pozytywnie działać na skórę - mówi.
Niestety większość kosmetologów ocenia, że stężenie pyłu w powietrzu nad Europą jest zbyt małe, by można było mówić o właściwościach leczniczych. Prof. Jacek Arct, szef Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego dodaje zaś, że jeśli już pył wulkaniczny ma jakikolwiek wpływ na cerę, to tylko jako materiał ścierny. - Stosuje się go w różnego rodzaju kremach do pielęgnacji twarzy, tak samo jak stosuje się piasek, zmielone pestki, polipropylen czy odpowiednio przetworzone szkło - tłumaczy, dodając, że mówienie o darmowym peelingu, jaki możemy uzyskać, wystawiając dziś twarz w kierunku wiatru, należy traktować z przymrużeniem oka: - W dzisiejszych czasach, gdy w dużych miastach mamy tak zanieczyszczone powietrze, lepszy "peeling" dostarcza nam kurz z ulicy niż jakieś resztki pyłu wulkanicznego.
>>
Metrowa tablica ogłoszeń <<
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl