http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Smoleńsk travel, czyli Polacy na szlaku katastrofy

Michał Stangret
2010-05-04, ostatnia aktualizacja 2010-05-05 09:02

Polacy chcą zwiedzać miejsce katastrofy, w której zginął prezydent i 95 ważnych polityków. Biura podróży organizują specjalne wycieczki do Smoleńska. Zabierają emerytów, studentów, gimnazjalistów. - Prawdziwy boom na Smoleńsk przyjdzie jesienią, wraz z wycieczkami szkolnymi - zapowiadają biura podróży

Okolice miejsca katastrofy
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Okolice miejsca katastrofy
>> Kot jest jak kapryśne dziecko

- Pierwsze telefony zaczęły się tuż po katastrofie. Najpierw to były ekipy telewizyjne i instytucje państwowe proszące o pomoc w zorganizowaniu wyjazdu do Smoleńska i zakwaterowania. Teraz o wycieczki w to miejsce pytają zakłady pracy, różne stowarzyszenia i osoby indywidualne, od studentów po emerytów. Wszyscy chcą wiedzieć, czy podczas wyprawy będzie można zwiedzić miejsce katastrofy - opowiada Marek Skolimowski z niewielkiego biura podróży Wspólnota 2000 z Warszawy, które od lat specjalizuje się w wycieczkach do Rosji.



Zapewnia, że przed katastrofą nie myślano o włączeniu Smoleńska do oferty. Teraz postanowiono stworzyć nowy produkt. - Kończymy pracę nad programem pięciodniowej wycieczki do Katynia i Smoleńska. Dojazd autokarem, zakwaterowanie, wyżywienie, przewodnik i dwa pełne dni w Smoleńsku, w tym dwie godziny w miejscu katastrofy - na zadumę, zapalenie zniczy i złożenie kwiatów pod pamiątkowym kamieniem - mówi Skolimowski.

Łódzkie biuro podróży Wilejka od czasu katastrofy do Smoleńska wysłało już 60 klientów pociągiem i dwa autokary po 50 osób. To aż osiem razy więcej niż suma uczestników, którzy w zeszłym roku pojechali z Wilejką do Katynia. - Do tej pory głównymi punktami wycieczek były katyński cmentarz i stacja w Gniazdowie, na którą przywożono polskich oficerów. W samym Smoleńsku oglądaliśmy tylko z zewnątrz gmach NKWD. Ale po 10 kwietnia nie mogliśmy nie rozszerzyć programu o smoleńskie lotnisko - przekonuje Maciej Klimczak z Wilejki.

Cena wycieczek autokarowych to ok. 800-900 zł plus koszty wiz (rosyjska - ok. 180 zł, białoruska przejazdowa - ok. 80 zł). Trzeba mieć ważny paszport. Na wizy czeka się trzy tygodnie.

Dotknąć brzozy, odnaleźć świadków

Co ciągnie ludzi na miejsce katastrofy? Chcą się pomodlić, zrobić pamiątkowe zdjęcie na tle połamanych drzew, a może znaleźć odłamek prezydenckiego samolotu? Według pracowników biur podróży klienci chcą pospacerować po znanym z telewizji terenie, zobaczyć go na własne oczy. Liczą, że uda im się dotknąć osławionej brzozy, o którą zahaczyło skrzydło polskiego Tu-154. - Niestety, to trudny teren, bagienny. Wygodnie chodzić da się tylko po drodze zbudowanej dla ciężkiego sprzętu podnoszącego szczątki samolotu. Część terenu najbliżej miejsca katastrofy jest zamknięta i patrolowana przez służby porządkowe - relacjonuje Klimczak.

Podczas pobytu w Smoleńsku można też znaleźć czas na rozmowę ze świadkami katastrofy. - Ale to 180-tysięczne miasto i turystom trudno będzie odnaleźć anonimową osobę, która akurat coś widziała - np. pracownika warsztatu samochodowego, który w mediach opowiadał, że widział samolot lecący lewym skrzydłem w dół - dodaje Klimczak.

Szczyt będzie jesienią

O ile w Wilejce najbliższy wolny termin na autokarową wycieczkę do Smoleńska to 27-31 lipca, o tyle w warszawskim biurze Raytan Tour są jeszcze miejsca na początek czerwca. A prawdziwy boom dopiero nadchodzi. - W najbliższych miesiącach ruszymy z reklamami i marketingiem - zapowiada Marek Skolimowski. Wspólnota 2000 chce postawić na obsługę wycieczek szkolnych. - Przygotowujemy ofertę na jesień. Zaraz będziemy ją wysyłać do szkół podstawowych i gimnazjów - mówi. Pierwszego szkolnego klienta właśnie obsługują: za kilka dni do Smoleńska pojedzie 52-osobowa grupa gimnazjalistów z Warszawy.

Najwięksi gracze na rynku, tacy jak Triada, Itaka, Neckermann czy Alfa Star, na razie dystansują się wobec wycieczek do miejsca katastrofy. - Specjalizujemy się w wyjazdach wypoczynkowych, nie myślimy o rozszerzeniu działalności w tym kierunku - tłumaczy Beata Sadowska z TUI.

Ale już np. Orbis Travel zdecydował się zmodyfikować program swojej dziewięciodniowej wycieczki "Sankt Petersburg - Miednoje - Moskwa - Katyń". - W jej ramach jest przewidziany nocleg w Smoleńsku i - na życzenie klientów - postój w miejscu katastrofy z 10 kwietnia. Po wydarzeniach w Smoleńsku było kilka zapytań o taki wyjazd - mówi Ilona Bączek z Orbis Travel.

>> Metrowa tablica ogłoszeń <<
Wycieczki do miejsca katastrofy - lekcja patriotyzmu czy martyrologiczna makabra? Co o tym myślicie? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro
  • 114 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów