http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wózki sklepowe są brudniejsze niż toalety publiczne

Katarzyna Zacharska
2010-05-28, ostatnia aktualizacja 2010-05-28 06:24

Mikrobiolodzy z Uniwersytetu w Arizonie trzy lata temu badali wszystkie rodzaje powierzchni publicznych w kilku amerykańskich miastach. Badaniom szefowała dr Kelly Reynolds. Na wózkach sklepowych znaleźli więcej bakterii, śladów śliny, krwi i kału niż w windach, na publicznych aparatach telefonicznych czy nawet w miejskich toaletach


Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Brudniejsze okazały się jedynie sprzęty na placu zabaw i poręcze autobusowe. Po opublikowaniu badań w sklepach spożywczych stanu Arkansas pojawiły się darmowe chusteczki dezynfekcyjne.

Zaczęto także propagować pokrowce na wózki sklepowe, by odizolować od nich dzieci.

Jak sytuacja wygląda w Polsce? Tego nie wie nikt. Podobnymi badaniami naukowcy się nie zajęli, a przepisy, które odnoszą się do czystości wózków, nie określają częstotliwości ani sposobu ich dezynfekcji. Mówi o tym dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji Maria Andrzej Faliński: - Nasza ustawa o zabezpieczeniu żywności i żywienia powołuje się na zasadę higieny, do której przestrzegania zobowiązani są przedsiębiorcy i dystrybutorzy żywności. Rozporządzenie unijne z 2004 roku w sprawie higieny środków spożywczych mówi o tym, że sprzęt i instalacje, które mają kontakt z żywnością, powinny być czyszczone i dezynfekowane - mówi Faliński. - Czyli wózki mają być po prostu czyste. W jaki sposób sklep to zrobi, zależy od kierownictwa - dodaje.

Ale jak często i czy ktoś sprawdza ich czystość? - Nie słyszałem o żadnych kontrolach - odpowiada Faliński.

Z czterech dużych sieci, które zapytałam o to, czy i jak często myją wózki sklepowe i czy mają związane z tym jakieś procedury, odpowiedziały tylko Tesco i Auchan. - Wózki myte są przez firmę sprzątającą szlauchem raz w miesiącu. Koszyki częściej, raz w tygodniu jakaś ich partia idzie do mycia - mówi rzecznik prasowy Auchan Polska Dorota Patejko. Raz miesiącu wózki myje też Tesco. - Wymagamy tego od współpracujących z nami firm sprzątających. W większości przypadków jest to mycie ciśnieniowe - mówi Michał Sikora z biura prasowego Tesco Polska. W Realu procedury istnieją, ale nikt nie wie jakie, bo nikt o to jeszcze nie pytał.

- Sprawa jest ważna, ponieważ małe dzieci siedzą w tych wózkach co najmniej kilkadziesiąt minut, bawią się, liżą ich poręcze - mówi dr Paweł Grzesiowski, ekspert ds. profilaktyki zakażeń. Zależnie od tego, jakie bakterie i wirusy znajdują się na konkretnym wózku, może dojść do zatrucia pokarmowego, można też zarazić się gronkowcem złocistym, a nawet grypą. To prawda, że Amerykanie są przewrażliwieni na punkcie higieny, i wcale bym się nie zdziwił, gdyby ktoś założył tam sprawę sądową dlatego, że zaraził się czymś, robiąc zakupy. Ale jeżeli amerykańskie wózki były tak brudne, sądzę, że polskie są co najmniej w takim samym stanie. Po wyjściu ze sklepu trzeba myć ręce, a dzieci najlepiej do wózków nie wkładać - kończy Grzesiowski.

Jeśli jednak musimy to zrobić, można wózek wyłożyć pokrowcem, który zasłania także uchwyt. Takie pokrowce są dostępne w Polsce.

A jakie ty masz doświadczenia? Amerykanie przesadzają? A może zdarzyło ci się zrezygnować z zakupów z powodu brudnego wózka? Napisz metro@agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 102 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów