Prof. Mirosław Kutyłowski, Politechnika Wrocławska, współtwórca pierwszego w Polsce systemu do e-głosowania:
- Obywatele akceptują e-wybory nawet przy założeniu, że będą one w pewnej mierze skomplikowane, bo to cena za nowoczesność. Przez ostatni rok technologia poszła do przodu. Praktycznie od strony technicznej można już w Polsce przeprowadzić e-wybory. Mamy nawet gotowy schemat supertajnego głosowania, w którym tylko sąd wyborczy mógłby poznać głosującego. Ale decyzja zależy od polityków, bo na system do e-głosowania trzeba wyłożyć pieniądze.
Taki system na przetargu zakupiła niedawno Norwegia. I zagwarantowała sobie prawo do tego programu oraz do wprowadzania w nim poprawek. Ale ten system nie gwarantuje supertajności głosowania. My chcemy opracować kilka wariantów systemu, żeby politycy mogli sobie wybrać. Sądzę, że łatwiej będzie podjąć decyzję, gdy wejdą do użytku dowody osobiste, bo to one załatwią problem weryfikacji obywateli w internecie.
Jacek Sońta, naczelnik wydziału komunikacji MSWiA:
- Pierwszym krokiem do e-wyborów jest uwierzytelnienie Polaków w internecie. Będzie to możliwe po wprowadzeniu nowego dowodu osobistego z czipem (mają być wydawane od 2011r.). Pozwoli to na rozwinięcie prac nad stworzeniem systemu do głosowania. Nie wiem jednak kiedy realne będzie przeprowadzenie pierwszych państwowych e-wyborów.
Źródło: Dziennik Metro