http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lepsza etyka online, niż żadna

akar, maj
2010-06-17, ostatnia aktualizacja 2010-06-17 19:10

A gdyby tak wszystkich chętnych do nauki etyki zebrać przed komputerami i nauczać online? Zdaniem fachowców, dla szkół to nie problem, bo z e-learningiem większość jest już za pan brat

Blisko 70 proc. gimnazjalistów i licealistów uważa, że lekcje w szkole nie wystarczą, by nauczyć się języka obcego
Fot. Agnieszka Wocal / Agencja Gazeta
Blisko 70 proc. gimnazjalistów i licealistów uważa, że lekcje w szkole nie...
ZOBACZ TAKŻE
Niewierzący uczniowie, którzy nie chcą chodzić na religię, nie mają wyboru, ponieważ mało szkół organizuje lekcje etyki, będące alternatywą dla religii - uznał we wtorek Europejski Trybunał Praw Człowieka. Jak wynika z danych MEN, zajęcia z etyki prowadzi się zaledwie w 2,4 proc. szkół (uczy się jej 250 tys. uczniów). W pozostałych, w których uczniowie chcieliby wybrać etykę zamiast religii (oba przedmioty są nieobowiązkowe), problemem jest m.in. brak nauczycieli. Etyków jest za mało, a jeśli już są, to zatrudnia się ich na część etatu i zarabiają grosze.

Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka wyjściem z sytuacji mogłoby być nauczanie etyki na odległość, np. przez wideokonferencje albo e-learning [nauka przez internet]. W praktyce oznacza to, że nauczyciel łączy się nawet z rozproszonymi po całym kraju uczniami i w tym samym czasie realizuje materiał online. To rozwiązałoby problem braku nauczycieli oraz drastycznie obniżyłoby koszty.

Spytaliśmy wczoraj Ministerstwo Edukacji Narodowej, czy wdrożenie e-learningu z etyki jest możliwe. MEN odsyła do szkół i samorządów. - Prawo zobowiązuje dyrektora szkoły do zorganizowania zajęć z etyki, a jeśli nie zbierze się grupa siedmiu uczniów, to dyrektor powinien zgłosić ten fakt do swojego organu prowadzącego. Wówczas samorząd ma obowiązek zorganizowania grupy międzyszkolnej. I to samorząd powinien decydować o tym, w jakiej formie te zajęcia zorganizuje - odpowiada Grzegorz Żurawski, rzecznik MEN. Zastrzega, że według danych resortu to nie brak nauczycieli utrudnia dostęp do etyki, ale to, że szkoły nie realizują swoich obowiązków w tym zakresie.

Zdaniem specjalistów od e-learningu zorganizowanie nauki online byłoby bardzo proste. - Ale pod warunkiem, że powstałby jeden program i wspólna platforma edukacyjna - uważa Marcin Dąbrowski ze Stowarzyszenia E-learningu Akademickiego. - W zależności od zaawansowania technologicznego godzina nauczania może mieć różną cenę. Ale dziś szkoły korzystają już z platform e-learningowych i takie rozwiązanie nie jest dla nich żadną nowością. Dla uczniów, których nie ma kto uczyć, to świetna alternatywa - przekonuje Dąbrowski.




Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów