http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Protest przeciwników Europride

Michał Stangret
2010-06-28, ostatnia aktualizacja 2010-06-28 19:49

Już za trzy tygodnie ulicami Warszawy przejdzie wielotysięczna parada zorganizowana przez lesbijki, gejów, biseksualistów i transseksualistów z całej Europy. Ultrakatolickie organizacje żądają od władz stolicy zakazania imprezy . Najbardziej irytuje je prowokacyjne hasło nawiązujące do słów Jana Pawła II, "Nie lękajcie się"

Ubiegłoroczne Europride w Zurichu
Fot. FABRICE COFFRINI AFP
Ubiegłoroczne Europride w Zurichu
EuroPride organizowana jest co roku na początku wakacji w innym europejskim mieście, na pamiątkę zamieszek na tle dyskryminacji mniejszości seksualnych, które rozegrały się w 1969 r. w Nowym Jorku. Przed rokiem gospodarzem imprezy był Zurych, w tym roku Warszawa. Już od początku lipca lesbijki, geje, biseksualiści i transseksualiści będą uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach, dyskusjach, wystawach i koncertach o tematyce mniejszości seksualnych. Kulminacyjnym punktem ma być parada, która 17 lipca przejdzie ulicami Warszawy: - Spodziewamy się kilkudziesięciu tysięcy uczestników z całej Europy. Chcemy wyruszyć ok. godz. 13 z placu Bankowego - mówi Tomasz Bączkowski, prezes Fundacji Równości, głównego organizatora EuroPride, która urządza też warszawskie Parady Równości.

Marsz już wzbudza emocje. - Wszyscy wiemy, jak wyglądają europejskie marsze homoseksualistów, szydzi się z symboli religijnych i małżeństwa, uczestnicy nie stronią od wyuzdanych, dewiacyjnych zachowań - irytuje się Piotr Kucharski ze Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi, które wydrukowało 650 tys. ulotek "Stop! promocji homoseksualizmu w Warszawie" z protestacyjnym "gotowcem". - Do środy broszurki znajdą się w skrzynkach warszawiaków. Liczymy, że pani prezydent pójdzie po rozum do głowy i zrobi wszystko, by do marszu nie doszło - mówi Kucharski.

Protestujących oburzyło najbardziej hasło reklamujące całą imprezę "Nie lękajcie się", które nawiązuje do słów, jakie 16 października 1978 roku skierował do świata nowo wybrany Papież - Jan Paweł II.

- Nie ukrywam, że to prowokacja, ale nikt nie może sobie rościć wyłączności na posługiwanie się cytatami z wypowiedzi papieża. Poza tym wśród mniejszości seksualnych też jest wielu ludzi bardzo ceniących Jana Pawła II - mówi Bączkowski.

Petycję o zakazanie parady prześle w tym tygodniu do ratusza także Akcja Katolicka, która w ostatnią niedzielę zbierała podpisy pod warszawskimi kościołami. - Nie ma przyzwolenia na publiczne homoseksualne prowokacje - mówi Elżbieta Olejnik, prezes Akcji Katolickiej.

Co zrobią władze Warszawy? - Na razie nie ma o czym mówić, bo nie dostaliśmy nawet zgłoszenia od organizatorów parady - mówi Magdalena Łań z warszawskiego ratusza. Urzędnicy są także przygotowani na to, że 17 lipca w stolicy odbędzie się niejeden marsz. - Mogą wpłynąć do nas wnioski o organizowanie kontrparad. Jeśli organizatorzy zadeklarują, że będą pokojowe, także one zyskają naszą aprobatę. My mamy obowiązek zagwarantować bezpieczeństwo ich uczestnikom- zapewnia Łań.

- W innych miastach nigdy nie było protestów. Ale to przecież dla nas darmowa reklama - mówi Bączkowski. Ma żal do władz stolicy, że nie reklamowały parady. - To ogromne szczęście, że europejskie organizacje zrzeszające mniejszości trzy lata temu wybrały Warszawę na gospodarza EuroPride. W innych miastach, wszyscy prześcigali się w pomysłach, by zarobić na turystach. A u nas nikt nie pomógł. Pewnie dlatego, że podczas wyborów temat mniejszości jest zbyt drażliwy - ocenia Bączkowski.



Źródło: Dziennik Metro
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

  • Protest przeciwników Europride anna22290 29.06.10, 08:18

    powinni zakazac kosciol powiedzial to trzeba byc poslusznym ,przeciez to nie sa ludzie a jak upilnowac pozniej zakonnikow zeby sobie w imie swietosci niepoogladali ,a i samemu trzeba pozniej»