W obrębie strefy płatnego parkowania działa osiem strzeżonych parkingów dla jednośladów, Zarząd Transportu Miejskiego prowadzi wypożyczalnię rowerów (posiadacze biletów okresowych jeżdżą za darmo), a drogowcy chętnie stosują ułatwiające jazdę w ruchu miejskim tabliczki "nie dotyczy rowerów" znoszące np. zakazy i nakazy skrętu czy zakaz wjazdu. Żeby jednak nie było tak różowo, w Poznaniu cykliście wolno wsiąść z rowerem do autobusu tylko "w razie nagłego załamania pogody" albo gdy dopadnie go awaria.
Ryszard Rakower z poznańskiej Sekcji Rowerzystów MiejskichNa pewno można pochwalić władze za kilka wzorowo zaprojektowanych ścieżek, np. na ul. Bukowskiej czy Bohaterów Westerplatte, i za możliwość legalnej jazdy po Rynku i staromiejskich deptakach. Na korzyść Poznania przemawia też - choć to już nie zasługa samorządowców - zwarty obszar. Miasto nie jest rozłożyste, nie ma rozległych dzielnic peryferyjnych, odległości są niewielkie, góra kilka kilometrów. Dzięki temu rower często okazuje się najszybszym środkiem lokomocji.
A minusy? Doskwiera nam wszechobecna i wciąż stosowana na ścieżkach kostka. Ale największy problem to trwający od kilkunastu miesięcy brak współpracy między władzami i organizacjami rowerowymi. A jeśli do rozmów już dochodzi, nasze sugestie są odrzucane.

Wycieczki rowerowe znajdziecie w magazynie "Rowertour"
Organizujesz imprezę rowerową? Wycieczkę, rajd, zawody? Zgłoś ją na polskanarowery.pl i przyłącz się do naszej akcji przesadzania Polaków na siodełka!