Krzyż upamiętniający Lecha i Marię Kaczyńskich oraz pozostałe ofiary katastrofy samolotu prezydenckiego postawili w kwietniu pod Pałacem Prezydenckim harcerze. Kilka dni temu prezydent-elekt Bronisław Komorowski zapowiedział, że w porozumieniu z warszawską kurią oraz harcerzami przeniesie symbol w inne miejsce. Wśród alternatyw pojawił się np. kościół św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Szczegóły mają być ustalone we wrześniu.
Zapowiedź Komorowskiego wywołała sprzeciw PiS i samozwańczych obrońców krzyża, którzy zaczęli pełnić pod nim warty. Dołączyli do nich studenci ze stowarzyszenia Wolność, Równość, Solidarność: rozstawili pod Pałacem transparent i stolik i zaczęli zbierać podpisy pod petycją popierającą jego usunięcie. Czytamy w niej m.in. że że "Krzyż stanowi naruszenie zasady laickości, która charakteryzować powinna budynki administracji publicznej" oraz że "narusza historycznie ukształtowaną przestrzeń wokół Pałacu z pomnikiem Księcia Józefa Poniatowskiego". Petycja z podpisami będzie przekazana kancelarii prezydenta.
- Jesteśmy stowarzyszeniem o lewicowych poglądach, nie związanym z żadną partią, skupiającym ok. 50 osób, głównie studentów. Postanowiliśmy zainterweniować w sprawie krzyża. Wszyscy o tym mówią, ale są bierni. Przez trzy godziny zebraliśmy ponad 1500 podpisów. Podpisują zarówno ludzie młodzi, jak i starsi - mówi Aleksander Pawłowski ze Stowarzyszenia, student socjologii.
Ok. godz. 18 w kolejce do stolika stało kilkadziesiąt osób. - Pałac nie jest cmentarzem, to niedopuszczalne - powiedzieli nam 19- letnia Magda i 18- letni Jakub. Tomasz, ekonomista z Warszawy: - Za dużo jest tych krzyży a mają powstać następne, władza nie powinna być kojarzona z żadną religią. Pani Halina, która od 40-lat nie mieszka na stałe w Polsce: - Boli mnie ten podział i brak porozumienia między Polakami. Nie można grać takimi symbolami, jak krzyż w sprawach politycznych.
W tym samym czasie pod krzyżem zbierali się jego obrońcy. Składali kwiaty, zapalili znicze. Do utarczek między oboma grupami nie dochodziło. Jedynie pewnie starszy pan wykrzyczał: - Bandyci, którzy zabili prezydenta, muszą ponieść za to odpowiedzialność!
Czytelnicy "Metra": Ta zadyma to wstyd
Może by tak posłowie PiS po przegranej walce o fotel prezydenta stonowali swoje zachowanie i nie profanowali symboli wiary. Państwo według konstytucji ma charakter laicki. Skoro pan Kaczyński w kampanii wyborczej promował hasło "Polska jest najważniejsza", to niech PiS zacznie zajmować się prawdziwymi problemami obywateli, np. warunkami życia. A nie cały czas jątrzy i sieje zamęt. Trochę rozwagi i opamiętania, panowie z PiS.
55-latek z Warszawy
Przyłączam się do tych Polaków, którym bywa trudno przyznać, że jest się praktykującym katolikiem. Sprawa krzyża spod Pałacu Prezydenckiego to szczyt kołtuństwa. Chyba nikt z tych wojujących "katolików" dyżurujących pod krzyżem nie przypomina sobie, co zostało powiedziane w Piśmie Świętym: "co boskie Bogu, a co cesarskie cesarzowi". A ludzie, którzy powinni szaraczkom sens tych słów przybliżać, dbają tylko o własne interesy. Kropidło należałoby wycofać z życia politycznego.
Ewa
Źródło: Dziennik Metro