Minister Fedak chce wywrócić do góry nogami system emerytalny. Dziś pracujący odkładają na starość w ZUS (ok. 60 proc. składki emerytalnej) i w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Z tą różnicą, że OFE odkłada nasze pieniądze na indywidualnym koncie i inwestuje je np. w akacje i obligacje, a ZUS przeznacza je na wypłatę bieżących emerytur. Fedak przy poparciu ministra finansów Jacka Rostowskiego chce jednak zabrać ok. 60 proc. ze składki na OFE przekazać ją z powrotem do ZUS.
Powód: łatanie dziury budżetowej. Ponadto Fedak przekonuje, że ZUS też może inwestować nasze składki (w bezpieczne rządowe obligacje) i jeszcze nie będzie za to brał prowizji.
Gdy pod koniec zeszłego roku Fedak i Rostowski ujawnili swój pomysł, ekonomiści nie zostawili na nim suchej nitki. Minister jednak nie zrezygnowała i dziś zaprezentuje założenia do projektu ustawy, który chce przedstawić rządowi.
Idzie jeszcze dalej: proponuje, żeby emerytury to ZUS wypłacał emerytury z OFE. Na pięć lat przed emeryturą każdy mógłby przenieść swoje składki z ZUS do OFE, żeby zabezpieczyć je np. przed krachem na giełdzie. Lepiej zarabiający (jeśli emerytura z ZUS przekroczy 1350 zł) mogliby też od razu wypłacić wszystkie składki z OFE - jednak płacąc państwu od tego podatek.
Fedak popiera jedynie minister finansów, OPZZ, rada nadzorcza ZUS i częściowo Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Przeciw są główny strateg rządu Michał Boni, szef rządowej rady gospodarczej Jan Krzysztof Bielecki, minister skarbu, NSZZ "S", organizacje pracodawców, NBP, Komisja Nadzoru Finansowego.
OFE alarmują, że ZUS-owskie emerytury mogą być w przyszłości niższe niż te z II filaru, który inwestuje składki przez dziesięciolecia, a w ZUS nasze pieniądze nie będą pracować. Rząd boi się jednorazowych wypłat oszczędności z OFE - jeśli emeryci je przejedzą, państwo będzie musiało ich utrzymywać.
- Jeśli pomysł minister Fedak przepadnie na rządzie, nic złego się nie stanie. Nie będziemy umierać za ZUS - mówi szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro(at)agora.pl