http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Atomiści promują urlop w cieniu elektrowni

mista
2010-07-26, ostatnia aktualizacja 2010-07-26 07:16

Polaków ogarnie snobizm związany z wakacjami pod elektrownią jądrową. Każdy będzie chciał wysłać znajomym wakacyjną pocztówkę z reaktorem w tle

Niemiecka elektrownia atomowa
Fot. Maciej Swierczynski / AG
Niemiecka elektrownia atomowa
ZOBACZ TAKŻE
W ten sposób zwolennicy "atomówki" odpierają zarzuty jej przeciwników, którzy w zeszłym tygodniu przeprowadzali na Pomorzu antynuklearną akcję. - Jeżeli tam powstanie elektrownia, Polacy pojadą plażować w inne części Wybrzeża - przekonywali w zeszłym tygodniu w "Metrze" aktywiści z Inicjatywy Antynuklearnej i Stowarzyszenia Ekologicznego Eko-Unia, którzy spotykali się z mieszkańcami i właścicielami pensjonatów z gmin wokół Jeziora Żarnowieckiego. Dziś w "Metrze" oddajemy głos zwolennikom atomu, według których dzięki obecności elektrowni jądrowej turystyka na Pomorzu rozwinie się niespotykanie.

Z doc. dr inż. Andrzejem Strupczewskim, szefem Komisji Bezpieczeństwa Jądrowego w Instytucie Energii Atomowej w Świerku i wiceprezesem Stowarzyszenia Ekologów na rzecz Energii Nuklearnej, rozmawia Michał Stangret

Wielu właścicieli pensjonatów położonych w okolicach Jeziora Żarnowieckiego i w pobliskich kurortach już przeprowadziło wśród urlopowiczów ankiety i usłyszało gremialne zapowiedzi rezygnacji z wypoczynku, gdy stanie tam elektrownia jądrowa. Czyli jednak ludzie się boją?

- W tym samym czasie, gdy wokół Jeziora Żarnowieckiego jeździli przeciwnicy atomu, pojechało tam też dwóch naszych kolegów. Też rozmawiali z tamtejszymi mieszkańcami, mamy 50 wywiadów udokumentowanych nagraniami. Jak się okazuje, większość ludzi nie widziała większych zagrożeń w budowie elektrowni jądrowej na ich terenie. Każdego można przestraszyć, jeśli się bardzo stara.

Po co aktywiści mieliby chcieć za wszelką cenę straszyć tamtejszą ludność atomem?

- Niewykluczone, że to, co teraz obserwujemy, to początek większej akcji Zielonych. Być może chcą uczynić z rządowych planów zbudowania w naszym kraju elektrowni jądrowych pole politycznej walki przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi.

Ale pani Małgorzata Wyrwicz z Inicjatywy Antynuklearnej raczej stroniła od straszenia typu: "To może być drugi Czarnobyl". Mówiła po prostu, że sama obecność elektrowni może wpłynąć na nasze decyzje urlopowe i wielu Polaków "na wszelki wypadek" wybierze nie Białogórę, Dębki czy Karwię, ale np. Rewal lub Dziwnów.

- Warto jednak w końcu przestać grać emocjami i zacząć mówić o faktach. W całej Europie w tych rejonach, gdzie są elektrownie jądrowe, ruch turystyczny nie maleje. Wystarczy odwiedzić wybrzeże Hiszpanii, Włochy czy Francję. Tysiące urlopowiczów na plaży. Spokój, atmosfera relaksu i zabawy, a tymczasem 50 metrów dalej widać wieże chłodzące tamtejszych elektrowni jądrowych. Ludzie wybierają właśnie te, a nie inne kurorty, bo obecność tej elektrowni to gwarancja czystego powietrza, wody i piasku.

Nawet 5-proc. odpływ turystów to dla niejednego właściciela pensjonatu ogromny spadek zysków.

- Wraz z pojawieniem się elektrowni jądrowej w okolicy pojawia się nowy typ turysty. Do szwedzkiej atomówki w Oskarshamn zjeżdżają z całego kraju setki wycieczek szkolnych. I to przez cały rok. Spędzają tam średnio co najmniej dwa dni, rano zwiedzają elektrownię, po południu wydają pieniądze na lokalne atrakcje turystyczne. Jestem przekonany, że podobnie będzie u nas. Z czasem pojawią się stoiska z atomowymi pamiątkami, gadżetami czy pocztówkami z gmachem elektrowni, które Polacy będą chcieli wysłać znajomym.

My już snujemy wizje, że wakacje pod elektrownią staną się nowym polskim snobizmem. Ale co z promieniowaniem, które tam przecież będzie?

- Tu dochodzimy do sedna: promieniowanie jest wszędzie. Jakbym chciał go uniknąć za wszelką cenę, musiałbym np. w ogóle przestać jeździć do Zakopanego, Leska, Legnicy czy Krakowa, gdzie promieniowanie gamma - m.in. z powodu obecności pod powierzchnią niektórych minerałów - jest prawie dwukrotnie większe niż we Wrocławiu. Tylko że to promieniowanie ma znikomy wpływ na nasze zdrowie, choć i tak jest większe niż to, które będzie wokół przyszłej elektrowni jądrowej.

Źródło: Dziennik Metro
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy