http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Balcerowicz strofuje zbuntowanych liberałów

Katarzyna Zacharska
2010-08-05, ostatnia aktualizacja 2010-08-05 20:45

- Rząd idzie w złą stronę podwyższając i tak wysokie w kraju podatki. Zacznijcie oszczędzać - radził wczoraj autor polskich reform sprzed 20 lat

Wczorajsza konferencja z udziałem Leszka Balcerowicza (w środku)
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wczorajsza konferencja z udziałem Leszka Balcerowicza (w środku)
ZOBACZ TAKŻE
Różnica zdań między czołowymi polskimi liberałami, w podejściu do gospodarki, narastała od dawna. Do tej pory mało kto o tym wiedział, a zainteresowani chyba nie chcieli głośno o tym mówić. Zmieniło się to po ogłoszeniu przez rząd podatku podwyżek VAT.

W środowym numerze Polityki konflikt opisał Jacek Żakowski. Bohaterami tekstu są Michał Boni, Jan Krzysztof Bielecki, Marek Belka, Jacek Rostowski i zdradzony przez nich Leszek Balcerowicz. Zarzucają mu nawet liberalny populizm (to wypowiedź ministra Rostowskiego, po tym, jak przedstawiciel założonego przez Balcerowicza Forum Obywatelskiego Rozwoju, zażądał likwidacji podatku Belki).

Zasady Balcerowicza, który do tej pory był ikoną polskiego kapitalizmu, są proste: im mniej państwa w gospodarce, tym lepiej, dlatego należy prywatyzować co się da, bo rynek bez ingerencji państwa sam najlepiej oceni i wyceni to, co wartościowe, a podatki i składki im niższe tym lepsze. Rząd Tuska wydawał się liberałom spełnieniem odwiecznych marzeń. Jednak światowy kryzys zmienił myślenie wielu.

Stojący na czele powołanej przez premiera Rady Gospodarczej Jan Krzysztof Bielecki, jedna z twarzy polskiego liberalizmu, były premier, piewca prywatyzacji i deregulacji rynku, zaczął się opowiadać przeciwko prywatyzacji największych i najlepszych przedsiębiorstw. Minister Michał Boni mówi, że Polska już żadnych wielkich reform nie potrzebuje, a jego rząd szukając łaty na dziurę budżetową, podwyższa podatki.

To myślenie wprost przeciwne do tego, o czym mówi Balcerowicz: potrzeba reform wydłużających wiek emerytalny i odbierających przywileje emerytalne m.in. służbom mundurowym. Balcerowicz ostrzega, że wbrew temu co mówi rząd, jest źle, bo mamy za duże wydatki. I nie możemy porównywać wydatków z innymi krajami rozwiniętymi, bo np. Szwecja, na naszym etapie rozwoju, miała wydatki mniejsze niż my teraz. A gdy spojrzymy na kraje z naszego regionu - mówi Balcerowicz - to widać, że wydajemy więcej od Czechów, Słoweńców i Węgrów. Mamy jeden z najwyższych długów publicznych wśród tych państw.

- Skoro słowo "wielkie reformy" przeraża, to mówmy o nich, że są małe. Ale je przeprowadźmy, bo ich brak doprowadzi do klęski - ostrzegał wczoraj Balcerowicz. Podwyżka podatków, bez ograniczenia wydatków grozi załamaniem gospodarki.

- Działania rządu są dla mnie niezrozumiałe. Obcinając wydatki w niektórych sektorach, rząd mógłby mieć porównywalne oszczędności, jak z podwyżki VAT. Za to bez ryzyka politycznego, poświęceń strony socjalnej i hamowania gospodarki - mówił wczoraj.

Balcerowicz przedstawił przykłady reform w innych krajach UE. I tak np. Hiszpania zredukowała pensje swoich ministrów, Czesi i Słowacy zmniejszają zasiłki dla bezrobotnych, a Holendrzy podwyższają wiek emerytalny do 67 lat.

Pytany o komentarz do rozłamu w sposobie myślenia gigantów polskiego liberalizmu, odmówił komentarza.

Co zamiast podwyżki podatku VAT - propozycje Balcerowicza

1. Działania na rzecz wzrostu zatrudnienia

- wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn

- obniżenie lub likwidacja skandalicznie wysokiego zasiłku pogrzebowego (porównanie: Polska 1500 euro, Estonia 150 euro)

- ograniczenie podwyżek dla nauczycieli, które nie wpływają na podniesienie poziomu edukacji

- ograniczenie odchodzenia z rynku pracy przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego przez pracowników służb mundurowych, górników, sędziów i prokuratorów

- ograniczenie barier w zwalnianiu pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony

- likwidacja czteroletniego okresu ochronnego przed zwolnieniem osób w wieku przedemerytalnym (chodzi o to, aby pracodawcy nie bali się zatrudniać osób starszych).

- niewydłużanie płatnego urlopu macierzyńskiego do 26 tygodni, jak jest to planowane w 2014 r.

- ograniczenie długości urlopów wychowawczych oraz likwidacja barier hamujących rozwój dziennej opieki nad dziećmi

- zwiększenie kontroli aktywności w poszukiwaniu zatrudnienia przez osoby zarejestrowane w urzędach pracy

- niewypłacanie zasiłków chorobowych przez pierwsze trzy dni choroby, niezależnie od jej długości

2. Inne sposoby redukcji deficytu

- ograniczenie wydatków publicznych na wynagrodzenia

- likwidacji ulgi na dzieci i internet w podatki PIT

- objęcie największych gospodarstw rolnych podatkiem dochodowym

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos