http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Flip-flopy niszczą stopy

Maja Staniszewska
2010-08-05, ostatnia aktualizacja 2010-08-05 20:50

Takie ładne, a takie niebezpieczne...
Fot. Kalle Singer Image Source
Takie ładne, a takie niebezpieczne...
Trudno wyobrazić sobie lepsze buty na lato. Flip-flopy, czyli popularne japonki są supermodne, kolorowe, lekkie, niezakrywające w upał stopy. Lubią je zarówno panie (mają nawet po kilka par), jak i panowie. Ba! W naszych sklepach pojawiły się wreszcie najbardziej kultowe japonki świata, czyli kauczukowe brazylijskie havaianas, i teraz każda Polka może poczuć się jak Jennifer Aniston albo Gwen Stefani.

Nic, tylko chodzić! Ale czy na pewno? Japonki mają swoje plusy, ale rzecz w tym, by nie przesłoniły nam one minusów!

Bo japonki są niebezpieczne. Brytyjski "Daily Mail" podaje, że ponad 200 tys. Brytyjczyków ląduje co roku u lekarzy z powodu urazów spowodowanych przez noszenie japonek, co kosztuje brytyjską służbę zdrowia 40 mln funtów! Ortopedzi od kilku lat namawiają ludzi, żeby nosili japonki tylko od czasu do czasu. Bo te klapki pomyślane są jako obuwie plażowe - nigdy nie miały nosić nas po miejskich chodnikach.

Ortopeda Krzysztof Rękawek: - Długotrwałe noszenie tego typu obuwia może doprowadzić nawet do stopy płasko-koślawej z powodu zaniku łuku poprzecznego stopy. Mam pacjentki, które skarżą się na bóle w przodostopiu, a także pięcie. Poza tym w japonkach często zdarzają się kontuzje - w śliskim bucie łatwo skręcić kostkę, nieosłonięte palce narażone są na uderzenia - mówi.

Rękawek nie poleca japonek do długiego chodzenia, odradza też kupowanie ich dzieciom, ponieważ to obuwie nie zapewnia stabilizacji stopie ani amortyzacji pięcie. Sam chodzi w japonkach tylko od czasu do czasu i nigdy po mieście.

Po pierwsze więc - zdrowie. A po drugie? Bezpieczeństwo. - Nigdy w japonkach nie siadajmy za kierownicę - ostrzega mł. inspektor Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego KGP. - Co prawda samo kierowanie samochodem w japonkach nie daje podstawy do ukarania kierowcy mandatem, ale to, co może się zdarzyć z tymi klapkami w czasie jazdy, bywa bardzo niebezpieczne. Możemy stracić panowanie nad pedałami, kiedy klapek się podwinie, utknie nam pod pedałem lub zwyczajnie się zsunie. I jeśli kierowca w tej sytuacji spowoduje kolizję, to nie będzie się mógł tłumaczyć klapkami. Zresztą pokaż mi, jak jesteś ubrany, a powiem ci, jakim jesteś kierowcą - podsumowuje Konkolewski.

A moda? Przychodzi i odchodzi, choć japonki rzeczywiście od lat trzymają się mocno. Zresztą nie zawsze warto i należy podążać ślepo za modą. No i są miejsca, w których w japonkach pokazać się po prostu nie wypada.

- Japonki są odpowiednim obuwiem do pracy, jeśli ktoś jest sprzedawcą lodów na plaży - mówi Leszek Leopold baron von Biberstein Kazimierski, specjalista od savoir-vivre'u. - Natomiast jeśli ktoś pracuje w biurze, spotyka się w pracy z ludźmi z zewnątrz, interesantami czy klientami, dla niego japonki są niedopuszczalne. Albo ktoś jest eleganckim, poważnym człowiekiem, albo nosi japonki. Ja bym się w nich do pracy nigdy nie wybrał. W ogóle ich nie noszę. Choć przyznaję, że mężczyźni są w trudniejszej sytuacji - latem skazani są na pełne obuwie i jeszcze skarpetki. Paniom uchodzi więcej, nawet sandały, ale też nie w każdej pracy - podsumowuje.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • 83 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

  • Flip-flopy niszczą stopy mary_siah 06.08.10, 17:28

    Żyjemy w wolnym kraju i jeśli chcę, to mogę być niepoważna i nosić japonki.»

  • Flip-flopy niszczą stopy violka-pl 12.08.10, 12:10

    Do wiadomości pana od savoir-vivre'u: mężczyźni w biurach mogą nosić zakryte płócienne obuwie, które nosi się bez skarpet.Japonki to nie tyko gumowe czy plastikowe klapki, ale cała gama »

  • Re: Flip-flopy niszczą stopy brutt 12.08.10, 15:31

    Tak, 'Panie ekspercie z artykułu', bo w życiu trzeba być 'poważnym człowiekiem',mieć marsa na twarzy, no i być nadętym.»