http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przypłyną na Maltę, trafią do Polski

Mariusz Jałoszewski
2010-09-01, ostatnia aktualizacja 2010-09-01 20:38

Trafi do nas więcej imigrantów. Nie z Afryki czy Azji, tylko z plaż południowej Europy. W ten sposób rząd chce pomóc najbardziej obleganym przez imigrantów krajom Unii

Ośrodek dla uchodźców na Malcie
Fot. BEN BORG CARDONA AFP
Ośrodek dla uchodźców na Malcie
ZOBACZ TAKŻE
Na początek do Polski przyleci tylko sześciu imigrantów ze Wschodniej Afryki niewykluczone, że z ogarniętej wojną domową Somalii. Przylecą z Malty, która jest jedną z najbardziej wysuniętych na południe wysp Unii Europejskiej i dlatego to tam często przybijają łodzie z przybyszami z Afryki. Imigranci nie dostaną jednak automatycznego prawa pobytu. Najpierw będą sprawdzeni czy są uchodźcami politycznymi, bo wtedy mają największe szanse na osiedlenie w Polsce i prawo do pomocy.

Po co rząd ich ściąga? W Ten sposób Polska razem m.in. z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Słowacją, czy Słowenią wezmą udział w unijnym programie relokacji imigrantów. Chodzi o to, żeby przesiedlać uciekinierów np. z Afryki, którzy lądują głównie na południu Europy, czyli na Malcie, we Włoszech czy Hiszpanii. Bo teraz zgodnie z prawem kraj, w którym po raz pierwszy imigrant występuje o pomoc, musi sam zapewnić mu pomoc i utrzymanie. W 2008 roku przez Morze Śródziemne dopłynęło ich do Europy aż 67 tys. Rok temu było ich mniej ale dla małej Malty to i tak ciągle spory problem.

Rok temu gdy Unii przewodziła Szwecja padł pomysł, żeby w ramach solidarności europejskiej inne kraje, głównie z północy UE przyjęły część uchodźców i podzieliły się kosztami ich utrzymania. A nasz rząd dodatkowo przekonuje, że Polsce opłaci się pomagać, krajom na rubieżach Unii, bo sami też jesteśmy krajem granicznym UE i kiedyś też możemy być w podobnej sytuacji. Relokację popiera ONZ. Na razie jest to tylko program pilotażowy, współfinansowany przez Unię. - Ta kwestia pojawia się cyklicznie na forum unijnym, jednak wszystkie państwa uważają, że powinno się to odbywać na podstawie decyzji poszczególnych krajów - mówi Ewa Piechota z Urzędu ds. Cudzoziemców.

Nasz rząd planuje jednak przyjmować więcej imigrantów. MSWiA ma już gotowe założenia do zmiany ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony, z której wynika, że Polska każdego roku przyjmie uchodźców z innego kraju Unii. Mówi się o kilkudziesięciu. Pieniądze na to mają pochodzić z rezerwy budżetowej.

Rok temu o status uchodźcy w Polsce wystąpiło 10,6 tys. cudzoziemców. W większości byli to Czeczeni i Gruzini (ok. 90 proc. wszystkich uchodźców). Pozostali to Ormianie, Wietnamczycy, Białorusini i Ukraińcy. Nieliczni imigranci pochodzą z Somalii, Sri Lanki, czy z Iranu. Status uchodźcy przyznano tylko 131 osobom, a kolejnym 2,2 tys. zezwolono na pobyt, ale na gorszych warunkach finansowych. Uchodźcom pomaga 17 państwowych ośrodków położonych w centralnej i wschodniej Polsce. Na ich utrzymanie rząd wydaje 1124 zł miesięcznie na osobę, a na integrację - np. nauka języka - zaledwie 4 tys. zł.

Znacznie więcej jest za to imigrantów zarobkowych. Tylko o legalne zatrudnienie w 2009r. wystąpiło 191 tys. osób, z czego 183 tys. to Ukraińcy.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy