http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Libijczycy tworzą nowy rząd, ONZ nakłada sankcje

Jacek Różalski
2011-02-27, ostatnia aktualizacja 2011-02-27 21:09

Przeciwnicy Muammara Kaddafiego zdobyli wczoraj kolejne miasto. Aby przyspieszyć koniec libijskiego dyktatora, świat nałożył na reżim sankcje

Muammar Kaddafi
Fot. Abdel Magid Al Fergany AP
Muammar Kaddafi
ZOBACZ TAKŻE
Obejmują one embargo na sprzedaż broni, zamrożenie zagranicznych aktywów i restrykcje dotyczące podróży Kaddafiego, jego czterech synów, córki i innych członków rodziny oraz czołowych przedstawicieli sił zbrojnych i wywiadu oskarżonych o udział w rozlewie krwi. Rada Bezpieczeństwa ONZ postanowiła również o skierowaniu do Międzynarodowego Trybunału Karnego sprawy ataków z użyciem broni na cywilów z polecenia reżimu oraz zbadaniu, czy w Libii doszło do zbrodni przeciwko ludzkości. Już dziś restrykcje na Libię nałoży Unia Europejska. Będą polegały na zakazie wjazdu dla przedstawicieli libijskiego reżimu, zamrożeniu ich aktywów w UE oraz wprowadzeniu embarga na sprzedaż broni.

Tymczasem w Libii wciąż trwają krwawe starcia. Wczoraj przeciwnikom Kaddafiego udało się przejąć kontrolę nad miastem Az-Zawija, położonego około 50 km na zachód od Trypolisu. Na budynkach natychmiast zawieszono czerwono-zielono-czarną flagę - symbol przeciwników reżimu. Wyzwolenie miasta udało się, choć siły bezpieczeństwa i opłacani przez Kaddafiego cudzoziemscy najemnicy strzelali do demonstrantów z samolotów oraz ciężkiej broni maszynowej. W sobotę policja otworzyła ogień do demonstrantów protestujących między miastami Sabrata i Surman na wybrzeżu Morza Śródziemnego w zachodniej Libii. Nie ma informacji o zabitych. Wiadomo tylko, że rannych zostało dziesiątki ludzi. Organizacja Human Rights Watch poinformowała, że lojalni wobec Kaddafiego żołnierze ostrzelali też demonstrantów w mieście Az-Zawija.

Służby wciąż wierne libijskiemu despocie jednocześnie starają się nie dopuścić, żeby zdjęcia i filmy ukazujące krwawe rozprawianie się z opozycją wydostały się za granicę. Jak donoszą anonimowe źródła, aby usunąć dowody zbrodni, ludzie Kaddafiego usuwają z kostnic ciała zabitych, a nocami wywożą je w nieznanym kierunku.

Jednak dni Kaddafiego wydają się policzone. Premier Włoch Silvio Berlusconi, uchodzący za największego sojusznika libijskiego przywódcy w Europie, powiedział w weekend, że "Kaddafi nie kontroluje już sytuacji w Libii". Według zachodnich mediów rządzący Libią od 1969 r. dyktator zabarykadował się w Trypolisie z ostatnimi lojalnymi jednostkami wojska.

Nie czekając na upadek reżimu, w Bengazi tworzy się rząd tymczasowy. Misji zorganizowania nowych władz podjął się były minister sprawiedliwości w rządzie Kaddafiego Mustafa Muhammad Abd ad Dżalil. W sobotę poparcia udzielił mu ambasador Libii w USA Ali Audżali. - Chcemy popierać ten rząd w okresie przejściowym dopóki nie zostanie wyzwolona cała Libia - oświadczył Audżali. Chwilę wcześniej poinformował, że zrywa z reżimem Kaddafiego i popiera rewolucję. Podobnie postąpiło już wielu innych libijskich dyplomatów, w tym przedstawiciel Libii przy ONZ.

Źródło: Dziennik Metro
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy