"Sprzedam 4 śliczne szczenięta rasy yorkshire terrier - 3 pieski i 1 suczka. Pełne życia, energiczne i chętne do zabawy, świetne na prezent na komunię. Piesek w cenie 600zł, suczka 700zł", "Małe szynszylki oddam za darmo. Polecam na prezent z okazji Pierwszej Komunii Świętej", "Szukasz wspaniałego upominku na komunię? Trafiłeś w odpowiednie miejsce! Oferuję sprzedaż młodej (półrocznej) białej fretki, która swą urodą i gracją ruchów zachwyci niejednego. Cena 300 zł", "Mam do sprzedania kucyka. Jest spokojny i grzeczny. Idealny prezent komunijny. Cena 1 tys. zł".
Choć sezon komunijny się kończy, w sieci roi się od podobnych ogłoszeń. Najwięcej dotyczy yorków.
- To już ostatni piesek. W ciągu dwóch tygodni poszło sześć. Rodzice kupują je dla dziewczynek, a jeden nabywca zażyczył sobie wisiorek na szyję dla psa z wygrawerowanym napisem "Od Chrzestnego. Na pamiątkę I Komunii Św." - mówi Magda z podwarszawskich Babic, która wystawia pieski na Allegro. Dodaje, że jej koleżanka z Mińska Mazowieckiego od lutego szukała chętnego na trzy małe fretki. - Pod koniec kwietnia namówiłam ją, by do ogłoszeń w sieci dodała dopisek "idealny prezent na Komunię". Jeszcze tego samego dnia znalazła chętnych - opowiada.
Paweł Chojnacki, hodowca koni spod Poznania, kucyki sprzedaje od wielu lat. Żałuje, że na tegoroczne komunie mógł zaoferować tylko jednego (siwego ogierka z czerwca zeszłego roku), bo telefony się urywały i aukcja na Allegro skończyła się po tygodniu. - Za tysiąc złotych kupili go rodzice spod Poznania dla synka, który bardzo chciał konika, bo jego kuzynka też dostała kuca w prezencie - mówi.
- Nie miał pan obaw, że to była tylko dziecięca zachcianka? - pytamy.
- Nigdy nie oddałbym zwierzęcia komuś, kto mieszka w bloku, bo koń mógłby trafić do ciasnego boksu w podmiejskiej przechowalni - zapewnia.
Cezary Wyszyński, prezes fundacji Viva!: - Większość sprzedawców tak mówi. Oni chcą sprzedać zwierzaka, mało kogo interesuje, co potem się z nim dzieje. A zwierzęta wymagają nie tylko ciągłej opieki i funduszy na utrzymanie (jedzenie, szczepienia, leczenie). Posiadacz konia może być w szoku, gdy przyjdzie mu zapłacić 5 tys. zł za operację, gdy zwierzę poważnie złamie nogę - mówi.
Wyszyński przyznaje, że nie ma danych, ile Polacy kupili zwierzaków na prezenty komunijne, ale z roku na rok chętnych jest coraz więcej. - Rośnie liczba sprzedawców, którzy węszą w tym świetny interes, w efekcie zwierząt na rynku mamy coraz więcej, a ich ceny stają się coraz bardziej przystępne - mówi Wyszyński. - Niestety, wiele komunijnych prezentów kończy później na śmietnikach czy w lasach, szukając pożywienia. Nie tylko dlatego, że opieka nad nimi i ich utrzymanie przerasta możliwości i chęci nabywców, ale też same dzieci nudzą się prezentem. O ile zegarek czy
rower można zwrócić do sklepu, jak się przestaje podobać, to zwierzaka nie przyjmie z powrotem nawet sklep zoologiczny. Więc zwierzę na prezent z pewnością się nie nadaje.
Czy zwierzę jako prezent komunijny to dobry pomysł? Pisz:
metro@agora.pl