http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Obca" nawet wśród swoich

Łukasz Figielski, magazyn "Logo"
2012-02-02, ostatnia aktualizacja 2012-02-02 16:01

Wybór w 2010 r. "Obcej" jako narodowego kandydata do Oscara był kolejnym dowodem siły "emigranckiego" kina w Niemczech. To jednak nie tyle obraz Turków na obczyźnie, co portret kobiety, dla której nie ma miejsca. Nigdzie

Obca
Fot. materiały promocyjne
Obca
ZOBACZ TAKŻE
Rozpoznamy w niej Sibel Kekilli, wyzwoloną bohaterkę "Głową w mur" Faitha Akina. Jak się okazało po sukcesie na Berlinale, film wcale nie był debiutem słodkiej dziewczyny - miała za sobą krótką, acz intensywną karierę... porno. Choć po siedmiu latach środowisko o tym epizodzie zapomniało, niedawna nagroda dla aktorki za kreację w "Obcej" na muzułmańskim festiwalu w Tatarstanie wywołała skandal. Tej roli nie można było obsadzić trafniej...

Umay ucieka z synkiem ze Stambułu do Berlina. Na zawsze. Tam się wychowała i tam po ślubie zostawiła resztę rodziny. Wcześniej dokonuje aborcji - nie chce mieć nic wspólnego z sadystycznym patriarchą. Ojciec i starszy brat, a wkrótce także matka i wychowane już wśród niemieckich rówieśników młodsze rodzeństwo - nie akceptują jej wyboru. Kochają, cierpią, ale "wybaczyć" nie mogą - opuszczając męża, splamiła honor familii. 25-latka znajduje pracę u empatycznej tureckiej restauratorki (Nursel Köse, znana z roli prostytutki w "Na krawędzi nieba" Akina - również ten film Niemcy typowali do Oscara). Śpi w przytułku dla prześladowanych matek, u przyjaciółki, u nowego faceta. Wszędzie towarzyszy jej chłopiec o wielkich oczach, które widzą więcej, niż powinny. Umay każdym krokiem coraz bardziej naraża się rodzinie. Tragedia wisi w powietrzu.

Debiutująca jako reżyserko-scenarzystka Feo Aladag (aktorka urodzona w Austrii, tureckie nazwisko po mężu) przyznaje, że opowieść zaczęła w miejscu, gdzie kończy się "Głową w mur". Inne punkty odniesienia - od "Persepolis" po "Co wiesz o Elly?". Czyli kobieta z muzułmańskiej rodziny w walce o godne życie wolnego człowieka. To kolejna nominacja 31-letniej Sibel do Europejskiej Nagrody Filmowej (poprzednia za "Głową..."), dziś pukającej już do bram Hollywood w "Grze o tron". Nie tylko kino niemieckie byłoby uboższe bez twórców z drugiego pokolenia tureckich emigrantów.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro@agora.pl



Źródło: Dziennik Metro
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów