Królów Anglia miała wielu, Żelazna Dama była tylko jedna. Anglicy rządów Margaret Thatcher, pierwszej i na razie jedynej kobiety premiera, nie wspominają z rozrzewnieniem - do dziś pamiętają jej brutalne stłumienie górniczych strajków, a nawet odebranie dzieciom darmowego mleka w szkołach. Reżyserka Phyllida Loyd ("Mamma mia!") w filmie "Żelazna Dama" postanowiła pokazać, jakie koszty poniosła Margaret Thatcher jako
kobieta, która w perłach i z czarną torebką w dłoni wkroczyła do męskiego świata wielkiej polityki. Córka właściciela sklepu spożywczego nie skończyła żadnej z dwóch szkół, z których wywodzą się przyszli premierzy, bo i Eton (19 premierów, w tym obecny) i Harrow (ośmiu, w tym Churchill) są wyłącznie męskie. Polityczną karierę zaczynała na uniwersytecie i gdyby nie upór i duża doza tupetu, pewnie w końcu zostałaby przy swoim pierwszym zawodzie - chemii. W 1959 roku została jednak wybrana do Izby Gmin, w 1970 została minister edukacji, w końcu po przegranych przez Konserwatystów wyborach 1974 roku rzuciła wyzwanie przywódcy partii, byłemu premierowi Edwardowi Heathowi i została przewodniczącą. A w 1979 roku - pierwszą kobietą premierem. Urząd piastowała przez 21 lat. W filmie "Żelazna Dama" zobaczymy z bliska i jej młodość i początki politycznej kariery, i najważniejsze wydarzenia historyczne jej rządów, i jej życie rodzinne, i dzień dzisiejszy. W roli Thatcher wielka dama amerykańskiego kina Meryl Streep.
Ten film wejdzie do kin już jutro. Jeszcze nie znamy dat polskich premier dwóch kolejnych filmów o kobietach politykach, kinowego "The Lady" Luca Bessona i telewizyjnego "Game Change" Jay'a Rocha. Pierwszy to hołd dla niezwykłej kobiety, birmańskiej opozycjonistki Aung San Suu Kyi, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla przez rządzącą krajem juntę przez lata zamkniętej w areszcie domowym. A także opowieść o wielkiej miłości jej i jej męża Brytyjczyka, rozdzielonych brutalną decyzją birmańskich wojskowych. W rolę Suu Kyi wcieliła się pochodząca z Malezji gwiazda azjatyckiego kina i dziewczyna Bonda Michelle Yeoh.
Drugi film to mocny polityczny komentarz do trwającej w
USA kampanii wyborczej. "Game Change", telewizyjna produkcja HBO, pokazuje, jak republikańska gubernator Alaski Sarah Palin trafiła na sam szczyt amerykańskiej polityki jako kandydatka na wiceprezydenta w wyborach w 2008 roku. W jej roli czterokrotnie nominowana do Oscara Julianne Moore. Telewizyjna premiera w USA 10 marca.
Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas:
metro@agora.pl