http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > eMetro.pl >  Kultura

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum

Radiowo-punkowa partyzantka

Edyta Błaszczak
2009-06-08, ostatnia aktualizacja 2009-06-08 19:57

Dwaj prawnicy, architekt i filozof - dyrektor programowy Radia Złote. Oto nowi polscy muzyczni partyzanci. 12 czerwca ukaże się pierwsza płyta zespołu Partizan "Homoapatia", a 17 czerwca w warszawskiej Harendzie artyści zainaugurują trasę koncertową


fot. partizan.pl
ZOBACZ TAKŻE


Z Pawłem "Paulusem" Sulikiem, wokalistą grupy Partizan rozmawia Edyta Błaszczak

Jak doszło do powstania Partizan?

Przypadkiem. Chociaż aż trzej muzycy znali się "ze świata radiowego": basista Rafał "Rolf" Biskup związany był z radiem ESKA i Radiem Zet, gitarzysta Mariusz "Mario" Nałęcz-Nieniewski pracował między innymi w radiu Zet i Roxy Fm, ja ty - kiedyś prezenter radia Wawa i teraz szef anteny Radia Złote Przeboje... Połączyło nas to, że widzimy muzykę z różnych miejsc, ale w podobny sposób. Do tej pory wszyscy - Mariusz (Chocolate Spoon, Marionety) Marek "Marko" Dębniak (Orange Tree/ The Moons) "Rolf" (Post Regiment, El Banda) i ja z zespołem Kinsky - graliśmy kompletnie różne rzeczy.

W takim razie teraz co gracie?

Znaleźliśmy punkt przecięcia między naszymi historiami muzycznymi i nadajemy mu realny wymiar pod nazwą Partizan. I wychodzą z tego porządne utwory. Ciągle próbujemy, konfrontujemy się z tym, co każdy gdzieś wcześniej zagrał. I jak każdy muzyk będę się zarzekał, że to, co gramy wyróżnia się in plus od tego co puszczają w radiu.

Chcecie łamać zasady czy odwoływać się do sprawdzonych wzorców?

Nie. Intencją naszej pierwszej płyty nie jest to, by łamać zasady, choć łamanie reguł w muzyce rozrywkowej to miłe zajęcie. Partizan ma świadomość zabawy konwencjami, jednak skupiamy się na pokazaniu emocji, których naszym zdaniem w dzisiejszej muzyce nie ma wystarczająco dużo. Rzesze krytyków narzekają, że teraz muzyka jest głównie samplowana, a media proponują jej uproszczone widzenie. Dlatego to, co gramy to odpowiedź na te narzekania. Możesz nazywać ten rodzaj muzyki jak chcesz, nam się nie udało stworzyć dobrej etykiety. Dobrej nazwy. Może nie warto szukać? Warto słuchać. W końcu to muzyka.

Nazwa Partizan, sugeruje, że chcecie podjąć walkę, a w Twoich tekstach czuje się anarchię.

Nawiązujemy do tu i teraz. Homoapatia - tytuł płyty, dla nas coś znaczy. W społeczeństwie narasta frustracja, ludzie mają poczucie, że system sprawowania władzy, który mamy, kolokwialnie rzecz ujmując "nie daje rady", że rządy nie reagują właściwie na kryzys finansowy. Jest daleko od komfortowej stabilizacji. Wzrasta frustracja, wzrasta chęć podjęcia jakichś radykalnych działań. To na pewno nie jest anarchizm - raczej relacja z potrzeby dokonania zmiany. A każdy partyzant ma w sobie niezgodę na to, co dzieje wokół niego.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl


Źródło: Dziennik Metro

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów


Newsletter
Newsletter

Zamów artykuły z Metra na Twój adres e-mail. Zobacz przykład