>>
Kazik: Internauci dali mi po twarzy
Nasza akcja "Stwórz antypiracką vlepkę" przeciw okradaniu artystów. czyli ściąganiu z internetu treści nie udostępnianych przez samych zainteresowanych zaowocowała wulkanem energii artystycznej.
- Nie ściągam z sieci nic pomimo, że to moje naturalne środowisko pracy. Mam pewność, że nikogo nie okradam - mówi Artur Kurasiński, autor chomiks.pl, kontrowersyjnego blogu - komiksu krytykującego IV RP. Twórca dosadnie wypowiada się na temat ściągania, choć zastrzega, że nikogo nie obraża, tylko zauważa, że w kraju o głębokich tradycjach moralnych tak łatwo się kradnie.
Ściąganie jest oczywiście legalne (prawo nie pozwala jedynie np. na publiczne odtwarzanie ściągniętej muzyki lub filmu). Wszystko rozgrywa się więc w naszych sumieniach. Jak mówił Kazik w "Metrze" - sami decydujemy, czy "schylamy się po kradzione". My po tym, jak płyta Kultu na dwa tygodnie przed premierą trafiła w całości do sieci, temu procederowi mówimy stanowcze nie i zachęcamy do debaty nad rozwiązaniem tej chorej sytuacji.
Uważamy, że ściąganie powinno być jasno uregulowane prawnie. Może powinniśmy płacić za ilość ściąganych megabajtów z internetu. A może dostawcy powinni odprowadzać podatek, który trafiałby do artystów? Co o tym myślicie? Jak uregulować ściąganie z sieci, żeby nikogo nie okradać? Czekamy na listy
metro@agora.pl
Regulamin wysyłki vlepek1. Wysyłając vlepkę oświadczasz, że jesteś jej autorem,
2. Wysyłając vlepkę wyrażasz zgodę na jej nieodpłatną publikację na łamach Dziennika Metro, serwisu eMetro.pl i innych tytułów wydawnictwa AGORA SA,
3. Do maila dołącz swoje dane kontaktowe