>>
Hotel dla psa i kota Jesień to dobry czas dla książek. A tegoroczna jesień obfituje w nowe książki autorów wyróżnionych w poprzednich latach najważniejszą nagrodą literacką świata. Lista nazwisk, które zobaczymy w księgarniach, jest imponująca: Orhan Pamuk (Nobel 2006), Gunter Grass (1999), Doris Lessing (2007), Toni Morrison (1993), José Saramago (1998), J. M. G. Le Clézio (2008), Elfriede Jelinek (2004) i J.M. Coetzee (2003).
- Jesień jest po prostu najważniejszym sezonem dla wydawnictw, które publikują wtedy swoich najważniejszych autorów, najciekawsze książki - mówi Marta Bartosik z Wydawnictwa Literackiego, które właśnie dziś wypuszcza na księgarskie półki kolejną książkę tureckiego noblisty Orhana Pamuka "Biały zamek". - "Śnieg", pierwsza wydana przez nas książka Orhana Pamuka, ukazał się na tydzień przed ogłoszeniem Nobla, w wydawnictwie słychać więc było okrzyk euforii, a moja komórka oszalała - wspomina Bartosik. - Pamuk bardzo się spodobał polskim czytelnikom, każda jego książka ląduje na listach bestsellerów, choć czytelnicy wyróżniają te historyczne.
Premiera "Skrzynki", nowej książki Guntera Grassa, autobiograficznej, choć opowiedzianej z punktu widzenia bliskich pisarza, ma związek z obchodami urodzin autora, który przyjeżdża dziś do Gdańska świętować ze swoimi czytelnikami. - Wydajemy Grassa od 16 lat i pamiętam doskonale naszą radość z informacji o Nagrodzie Nobla. Cieszyliśmy się podwójnie - raz, bo uważaliśmy, że jak najbardziej na to zasługuje, dwa, bo wiadomo, że to się przekłada na sprzedaż. Tym razem po prostu urządzamy mu urodziny - mówi Wiesław Zieniewski, dyrektor wydawnictwa Polnord.
Zdaniem Andrzeja Kuryłowicza, szefa wydawnictwa Albatros, Nagroda Nobla ma marketingowe znaczenie tylko dla autora, który właśnie tę nagrodę dostaje. - Im dalej od Nobla, tym mniejsze jego znaczenie, choć jest oczywiście wąska grupa czytelników, dla których ma ona znaczenie, podobnie jak informacja o nagrodzie Pulitzera czy Bookera - mówi Kuryłowicz, który wydał właśnie dwie powieści noblistek: "Odpowiednie małżeństwo" Doris Lessing i "Odruch serca" Toni Morrison.
Z kolei wydawnictwo Rebis nową powieść José Saramago chciało wydać jak najszybciej po tym, jak sukces filmu na podstawie "Miasta ślepców" ożywił zainteresowanie portugalskim autorem. - "Miasto białych kart" to poniekąd sequel - mówi Daniela Skowronek w wydawnictwa Rebis. - Duże zainteresowanie książkami noblisty sprawiło, że w tym roku zrobiliśmy też dodruk "Baltazara i Blimundy" oraz książki "Wszystkie imiona" - kończy Skowronek.
Plotki, pogłoski, noblowska lista Jak co roku pojawia się lista nazwisk autorów, którzy zdaniem dziennikarzy (i bukmacherów) mają szanse na literackiego Nobla. Jak podaje AFP, w tym roku duże szanse ma poeta, bowiem od 13 lat - od czasu nagrody dla Wisławy Szymborskiej - nie było poetyckiego Nobla. Na liście kandydatów są Szwed Tomas Transtroemer i Syryjczyk Adonis. Szwedzcy dziennikarze twierdzą, że akademia nagrodzi kogoś spoza Europy. Listę otwierają wieczni faworyci Peruwiańczyk Mario Vargas Llosa (hiszpańskojęzyczny autor nie dostał Nobla od 1990 roku), Izraelczyk Amos Oz i Amerykanin Philip Roth, dalej są również Amerykanie Joyce Carol Oates i Thomas Pynchon, Kanadyjka Margaret Atwood, Koreańczyk Ko Un, Japończyk Haruki Murakami, Włoch Claudio Magris i Albańczyk Ismail Kadare. Szanse Algierki Assi Djebar pomniejsza fakt, że pisze ona po francusku, w tym samym języku, co ubiegłoroczny zwycięzca J. M. G. Le Clézio. U bukmacherów z Ladbrokes faworytem jest Amos Oz przed Assią Djebar i Joyce'em Carolem Oatesem. Adam Zagajewski ma, według nich, szanse 67:1.
Wydawcy też mają swoje typy. Werdykt Szwedzkiej Akademii jest jednak zupełnie nieprzewidywalny. Grzegorz Gauden, dyrektor Instytutu Książki chciałby zwycięstwa Amosa Oza, ale jest sceptyczny co do szans pisarza. - Akademia kieruje się poprawnością polityczną, a atmosfera wokół Izraela nie jest teraz najlepsza. Druga wskazówka to statystyka - stara się rozdzielać nagrody według kluczy poezja/proza, kobieta/mężczyzna, Europa/reszta świata, więc wygląda na to, że teraz pora na poetkę spoza Europy, ale nikt taki nie przychodzi mi do głowy - kończy Gauden.
Masz temat dla reportera Metra? Pisz:
metro@agora.pl